Legia Warszawa po raz drugi w krótkim okresie przegrała z nisko notowanym Piastem. Już wyprawa do Gliwic zakończyła się niepowodzeniem. Zresztą jednym z wielu, ponieważ Legia znalazła się w strefie spadkowej PKO Ekstraklasy, a i odpadła w rundzie jesiennej z STS Pucharu Polski oraz Ligi Konferencji. Podopieczni Inakiego Astiza nie ocknęli się również w niedzielnym rewanżu.
W Warszawie jest nerwowo od tygodni i nie inaczej było w czasie meczu przeciwko Piastowi. Każde niepewne zagranie podopiecznych Inakiego Astiza mogło zakończyć się ironiczną reakcją z trybun. Zresztą fani mieli dużo do powiedzenia nie tylko zawodnikom, ale również gabinetom z Dariuszem Mioduskim na czele.
Mecz przypominał, dlaczego oba zespoły znajdują się na dole tabeli, a nie na górze. Brakowało ładnych ataków, trwało wyczekiwanie do przeprowadzenia kontry albo wykorzystania stałego fragmentu gry. W 32. minucie Legia zaatakowała groźnie, a Mileta Rajović nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Frantiskiem Plachem po podaniu Ermala Krasniqiego.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0. Gospodarze oddali w niej dwa strzały celne, goście jeden, więc nie były to liczby robiące wrażenie. Legii zostało 45 minut na odegranie się Piastowi za niedawną porażkę. Nic takiego się jednak nie wydarzyło.
Po zmianie stron piłkarze nadal poniewierali się i atakowali nogi rywali zamiast bramkę. Sędzia Mohammed Al Emara z Finlandii stracił cierpliwość i w nieco ponad kwadrans pokazał żółtą kartkę Wahanowi Biczachczjanowi i Kamilowi Piątkowskiemu z Legii oraz Filipowi Borowskiemu z Piasta. Zawsze to jakiś przełom, chociaż nie taki, na jaki liczyła publiczność.
Piast, niby przyczajony, czekał na możliwość przeprowadzenia ataku między coraz mocniej zdenerwowanymi gospodarzami. Pojawiali się też zmiennicy - między innymi Kacper Urbański w Legii czy Michał Chrapek w Piaście. Jeden z nich został niebawem bohaterem.
Próbowali jedni, próbowali drudzy, ale na próbach się kończyło. Aż do 83. minuty, w której padła bramka na 1:0 dla Piasta. Z roszadą trafił Daniel Myśliwiec, ponieważ golem cieszył się jego zmiennik Michał Chrapek. Zabrał się on za wykonanie rzutu wolnego i przymierzył perfekcyjnie ponad murem, zaskakując spóźnionego Kacpra Tobiasza. Legia już niczym nie odpowiedziała...
Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:1 (0:0)
0:1 - Michał Chrapek 83'
Składy:
Legia: Kacper Tobiasz - Paweł Wszołek, Marco Burch, Kamil Piątkowski, Patryk Kun - Henrique Arreiol (86' Damian Szymański), Rafał Augustyniak, Wojciech Urbański (74' Bartosz Kapustka), Wahan Biczachczjan (67' Kacper Urbański) - Mileta Rajović (74' Antonio Colak), Ermal Krasniqi (86' Petar Stojanović)
Piast: Frantisek Plach - Jakub Lewicki, Igor Drapiński, Juande Rivas, Filip Borowski (90' Jakub Czerwiński) - Grzegorz Tomasiewicz (67' Quentin Boisgard), Patryk Dziczek, Erik Jirka, Hugo Vallejo (67' Michał Chrapek) - Gierman Barkowskij (77' Adrian Dalmau), Leandro Sanca (76' Jorge Felix)
Żółte kartki: Biczachczjan, Piątkowski, Kapustka (Legia) oraz Borowski (Piast)
Sędzia: Mohammed Al Emara (Finlandia)
Tabela PKO Ekstraklasy: