Zarówno Robert Lewandowski, jak i Jakub Błaszczykowski należą do grona najlepszych piłkarzy w historii reprezentacji Polski. Przez wiele lat wspomniana dwójka stanowiła o sile naszej kadry narodowej.
Swego czasu głośno było o konflikcie Lewandowskiego z Błaszczykowskim. Jednak sami zainteresowani informowali już o tym, że został on zażegnany. "Lewy" przekazywał, że nawet nie pamięta, o co się pokłócili.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
W niedzielę (14 grudnia) Błaszczykowski skończył 40 lat i z tej okazji na stronie Łączy Nas Piłka opublikowano z nim wywiad. Poruszył w nim temat m.in. wspomnianego konfliktu z "Lewym".
- Media pisały o nas różne rzeczy, bo muszą tak robić. Ja nie mówię, że między nami było super, ekstra i tak dalej, ale my też być może potrzebowaliśmy trochę czasu do tego, żeby pewne rzeczy zrozumieć. To już było komentowane, było wyjaśniane, że większych problemów nigdy nie było. A co najważniejsze, my zawsze na boisku pokazywaliśmy, że jesteśmy jedną drużyną. To, że ktoś się z kimś nie spotyka po treningach, to nie jest wyznacznik tego, że jeden do drugiego nie będzie podawał - podkreślił Błaszczykowski.
Dodał on również, że ich relacja praktycznie się nie zmieniła. Choć nie mają ze sobą kontaktu, to nie jest to spowodowane konfliktem. Warto zaznaczyć, iż temat poruszono z uwagi na to, że w ostatnim czasie spotkali się na meczu młodzieżówki w Katowicach.
W dalszej części wywiadu Błaszczykowski nie uniknął pytania o to, jak czuje się po "zmianie kodu".
- Nie mam z tym problemu. Dla mnie jest to kolejny rok, kolejne urodziny i tak do tego podchodzę. Dostaję wiele pytań, co ja o tym myślę, bo się zmienia cyfra z przodu itd. Ale u mnie w głowie nic się, że tak powiem, nie zmienia. Oczywiście, że żartujemy z tego, wspominam na przykład czasy, kiedy mając 15-18 lat, idąc do wujka czy do cioci na urodziny, to człowiek myślał "o Jezus, ale ten wujek ma 40 lat, ale on jest stary". Teraz ja jestem tym wujkiem i teraz dopiero wiem, co wujek myślał. Dla mnie naprawdę nic się nie zmienia - wyznał były piłkarz.