Bayern Monachium nie zdołał pokonać 1.FSV Mainz 05 i tym samym zremisował 2:2 na własnym terenie. Bohaterem gości okazał się Kacper Potulski, który w doliczonym czasie pierwszej połowy, wykorzystując swoje warunki fizyczne, zdobył bramkę głową. Dzięki temu Mainz wyrównało wynik tuż przed przerwą na 1:1.
Druga część spotkania przyniosła jeszcze więcej emocji. Mainz sensacyjnie objęło prowadzenie 2:1 po golu Lee Jae-Sunga w 67. minucie. Bayern próbował odrobić straty, lecz defensywa gości z Potulskim na czele skutecznie odpierała ataki. Sytuacja zmieniła się jednak pod koniec meczu, kiedy Polak popełnił błąd, faulując Harrego Kane'a, co skutkowało rzutem karnym.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Kane pewnie wykorzystał rzut karny, ustalając wynik na 2:2. Potulski, mimo świetnej gry w obronie, zakończył mecz z mieszanymi odczuciami. Jego występ pokazał jednak, że jest jednym z kluczowych zawodników defensywy Mainz, mimo niedawno skończonych 18 lat.
Po spotkaniu trener gości Urs Fischer wziął udział w konferencji prasowej. Na niej szwajcarski szkoleniowiec zabrał głos w sprawie młodego Polaka. 59-latek przyznał, że jest zadowolony z Potulskiego.
- Jestem z niego bardzo zadowolony. Nie było dla niego łatwo zagrać na takim stadionie, zwłaszcza dla tak młodego piłkarza. Nie wiem teraz dokładnie, ile meczów już zagrał, ale myślę, ze ostatni mecz był przeciwko Moenchengladbach. Już wtedy zagrał dobrze, a dziś jeszcze się poprawił. Powinien pozostać na tej drodze, twardo stąpać po ziemi i dalej ciężko pracować nad sobą - zdradził Fischer.
Fischer od niedawna prowadzi Mainz, a Potulski zadebiutował w meczu z Freiburgiem, w którym zespół przegrał 0:4. Niedzielne spotkanie w Monachium było jego drugim w Bundeslidze. Jak Szwajcar zapatruje się na rzut karny dla Bayernu?
- Czułem, że to nie był rzut karny. Miałem tablet na ławce. Nie wyglądało to na przewinienie, ale po meczu w szatni mogłem jeszcze rzucić na to okiem i wtedy zrozumiałem, że można go było podyktować - dodał Fischer.
Dla Mainz remis z Bayernem jest bardzo cenny, ponieważ zespół Kacpra Potulskiego zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Bundesligi. Po 14 meczach na swoim koncie mają zaledwie siedem punktów, a do bezpiecznej strefy traci sześć "oczek". Z kolei Bayern wciąż jest niepokonany w tym sezonie. Nad drugim Lipskiem ma dziewięć punktów przewagi.