Podobnie jak w poprzednim, mistrzowskim sezonie, FC Barcelona w trakcie pierwszej rundy La Ligi przeżywała kryzys. Przyczyną tego ostatniego okazały się kontuzje ważnych graczy, takich jak Raphinha, Robert Lewandowski oraz Lamine Yamal. Co ciekawe, według niektórych kibiców ten sezon jest gorszy od poprzedniego, jednak statystyki pokazują, że jest inaczej.
W poprzednich rozgrywkach ekipa Hansiego Flicka zakończyła rundę na trzecim miejscu z 38 punktami, a obecnie zajmuje pierwszą pozycję z 43 punktami na koncie oraz czteropunktową przewagą nad drugim Realem Madryt. Warto dodać, że do końca pierwszej rundy "Blaugranie" pozostały jeszcze dwa mecze: z Villarrealem (21 grudnia, godz. 16:15) oraz Espanyolem (3 stycznia, godz. 21:00).
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Co ciekawe, w ciągu ostatnich 10 sezonów Barcelona tylko cztery razy kończyła pierwszą rundę jako lider - nie licząc obecnego roku.
Najgorszy sezon miał miejsce w rozgrywkach 2021/22, gdy stanowisko pierwszego trenera zajmował Ronald Koeman. "Duma Katalonii" zimowała wtedy dopiero na piątym miejscu w tabeli, zaledwie z 31 punktami.
Z kolei Hansi Flick nadal nie zdoła pobić rekordowych wyników po pierwszej rundzie, ponieważ w sezonach 2017/18 oraz 2022/23 Barcelona kończyła rywalizację odpowiednio z 51 oraz 50 punktami. Aktualnie, jeśli zespół wygra dwa ostatnie mecze, ekipa niemieckiego szkoleniowca zakończy rundę z 49 punktami.
Najbliższe spotkanie "Blaugrana" rozegra w 1/16 finału Pucharu Króla przeciwko trzecioligowej CD Guadalajarze.