Paweł Dawidowicz rozwiązał kontrakt z Al-Hazem po trzech tygodniach trenowania w nim i bez zadebiutowania w lidze saudyjskiej. Latem środkowy obrońca nie znalazł już nowego pracodawcy, dlatego stracił całą rundę jesienną. Piłkarz, który grał w reprezentacji Polski jeszcze za kadencji Michała Probierza, znalazł się na sportowym zakręcie.
Sytuację Pawła Dawidowicza skomentował Łukasz Szukała, były kadrowicz i także środkowy obrońca, w rozmowie z dziennikiem "Fakt".
- Najważniejsze jest teraz, żeby szybko znalazł klub i wrócił do treningów, a następnie do gry. Jego sytuacja nie jest jeszcze beznadziejna - mówi Szukała.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
- W futbolu wszystko bardzo szybko się dzieje i po tak długiej przerwie będzie mu trudno wrócić. Jeśli straci kolejne pół roku, będzie dramat - dodaje zawodnik, który w reprezentacji Polski grał głównie pod wodzą Adama Nawałki.
Także Łukasz Szukała ma doświadczenie w Arabii Saudyjskiej, ale znacznie dłuższe i bardziej fortunne niż Paweł Dawidowicz. W 2015 roku był zawodnikiem Al-Ittihad FC, do którego trafił z Steaui Bukareszt.
Szukała podkreślił, że Al-Hazem, do którego trafił latem Dawidowicz, "nie jest wielką marką w lidze saudyjskiej".
Paweł Dawidowicz był związany w dalszej przeszłości z Hellasem Werona, US Palermo, VfL Bochum 1848 i akademią Benfiki. Zagraniczny etap w karierze klubowej rozpoczął po rozstaniu z Lechią Gdańsk.