Wyjazdowe zwycięstwo 2:1 z Deportivo Alaves przerwało serię dwóch porażek z rzędu Realu Madryt, lecz według dziennika "AS" nie uspokoiło atmosfery wokół Xabiego Alonso. Styl gry "Królewskich" wciąż ma być bowiem niezadowalający dla władz klubu.
Przed końcem roku Real rozegra jeszcze dwa mecze - w najbliższą środę zagra w 1/16 finału Pucharu Króla z trzecioligową Talaverą CF, a w sobotę, 20 grudnia, podejmie na Santiago Bernabue Sevillę FC. Od drużyny Alonso oczekuje się nie tylko zwycięstw, ale także zaprezentowania lepszego futbolu. W innym wypadku może to oznaczać koniec Hiszpana.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
"AS" podkreśla, że do Realu spływają oferty od przedstawicieli trenerów zainteresowanych przejęciem zespołu. "Królewscy" mają mieć jednak kandydata na następcę Alonso w swoich szeregach.
Podobno jest nim Santiago Solari. To były argentyński piłkarz, który obecnie pełni rolę dyrektora w Realu, odpowiadając m.in. za skauting. W przeszłości prowadził młodzieżowe drużyny "Królewskich", a od października 2018 do marca 2019 pełnił rolę trenera pierwszego zespołu.
Wcześniej w kontekście klubu z Madrytu pojawiały się wielkie trenerskie nazwiska, takie jak Juergen Klopp, Zinedine Zidane czy Jose Mourinho. Dlatego ewentualne przejęcie Realu przez znacznie mniej rozpoznawalnego Solariego byłoby dużym zaskoczeniem dla wielu kibiców. Niewykluczone jednak, że Alonso obroni swoją posadę. Hiszpański szkoleniowiec ma jednak kilka poważnych problemów do rozwiązania.
"Zadanie nie jest jednak łatwe – klubowe raporty wskazują, że drużyna jest mocno nadwyrężona fizycznie, a odbudowa w tym aspekcie nie następuje z dnia na dzień" - pisze "AS".