Armeńska prokuratura poinformowała o wszczęciu postępowania przeciwko grupie polskich kibiców, którzy mieli brać udział w zamieszkach po meczu Legii Warszawa z Noah FC w Erywaniu. Poszukiwanych jest dziewięciu obywateli Polski, a siedmiu kolejnych zostało objętych zakazem opuszczania Armenii.
Do starć doszło 11 grudnia po porażce Legii 1:2 w meczu Ligi Konferencji. Jak donosili na miejscu dziennikarze, po ostatnim gwizdku grupa rosyjskich pseudokibiców miała zaatakować fanów z Polski, używając m.in. pałek i noży. Polacy zaczęli się bronić, co doprowadziło do chaotycznych scen na ulicach stolicy Armenii.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Według serwisu Caliber, do interwencji doszło m.in. w pobliżu stołecznego targowiska oraz w jednej z restauracji, gdzie miało dojść do zniszczeń mienia. Armeńskie władze zakwalifikowały incydenty jako chuligaństwo i napaść fizyczną z udziałem łącznie 16 osób. Dziewięć z nich jest obecnie poszukiwanych.
Na mecz Legii do Erywania przyjechało około 700 kibiców, mimo zakazu wyjazdowego nałożonego przez UEFA. Fani stołecznego klubu zignorowali sankcje i pojawili się w mieście, co od początku budziło obawy o potencjalne zamieszki. Niestety, scenariusz ten się zrealizował.
Legia Warszawa rozegra ostatni mecz grupowy Ligi Konferencji w czwartek, 18 grudnia, na własnym stadionie. Rywalem będzie Lincoln Red Imps z Gibraltaru. Niezależnie od wyniku, drużyna nie ma już szans na awans do fazy pucharowej.