Ukrainiec nadal nie gra przez doping. Media piszą, ile potrwa dyskwalifikacja

Getty Images / Sebastian Widmann - UEFA/UEFA / Na zdjęciu: Mychajło Mudryk.
Getty Images / Sebastian Widmann - UEFA/UEFA / Na zdjęciu: Mychajło Mudryk.

Mychajło Mudryk, ukraiński skrzydłowy Chelsea, wciąż pozostaje poza grą z powodu trwającego postępowania dopingowego. Według najnowszych doniesień jego absencja może potrwać znacznie dłużej, niż wcześniej zakładano.

Z informacji przekazywanych przez sport.ua wynika, że szybki powrót piłkarza na boisko jest mało realny. Dziennikarz relacjonujący sprawę wskazuje, że dyskwalifikacja Mychajło Mudryka może obowiązywać pełne dwa lata. Ukrainiec został zawieszony w grudniu 2024 roku za wykrycie w jego organizmie meldonium.

Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu zawodnik Chelsea miałby spędzić jeszcze około roku poza futbolem. Ukraiński skrzydłowy jest już odsunięty od gry od roku, a ten okres ma zostać zaliczony do łącznego czasu kary.

ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty

Jednocześnie podkreśla się, że Mudryk nie zamierza kończyć kariery. Według dostępnych informacji piłkarz jest zdeterminowany, by po zakończeniu dyskwalifikacji wrócić do profesjonalnego futbolu i ponownie rywalizować na najwyższym poziomie.

Wcześniej pojawiały się doniesienia, że po wybuchu afery dopingowej Ukrainiec mógłby wrócić do gry już w styczniu 2026 roku, a zainteresowanie jego usługami miały wykazywać dwa kluby o czym więcej można przeczytać TUTAJ. Najnowsze informacje znacząco jednak studzą te oczekiwania.

Mychajło Mudryk to jeden z największych talentów z Ukrainy ostatnich lat. W styczniu 2023 roku został on piłkarzem Chelsea za aż 70 milionów euro. Wcześniej reprezentował Szachtar Donieck.

Komentarze (2)
avatar
Ryszard Ochódzki.
16.12.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nigdy już nie powinien zagrać.. proste. na kasę do dino. 
avatar
Roman
16.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Na front wysłać widlarza 
Zgłoś nielegalne treści