Z informacji przekazywanych przez sport.ua wynika, że szybki powrót piłkarza na boisko jest mało realny. Dziennikarz relacjonujący sprawę wskazuje, że dyskwalifikacja Mychajło Mudryka może obowiązywać pełne dwa lata. Ukrainiec został zawieszony w grudniu 2024 roku za wykrycie w jego organizmie meldonium.
Nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu zawodnik Chelsea miałby spędzić jeszcze około roku poza futbolem. Ukraiński skrzydłowy jest już odsunięty od gry od roku, a ten okres ma zostać zaliczony do łącznego czasu kary.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
Jednocześnie podkreśla się, że Mudryk nie zamierza kończyć kariery. Według dostępnych informacji piłkarz jest zdeterminowany, by po zakończeniu dyskwalifikacji wrócić do profesjonalnego futbolu i ponownie rywalizować na najwyższym poziomie.
Wcześniej pojawiały się doniesienia, że po wybuchu afery dopingowej Ukrainiec mógłby wrócić do gry już w styczniu 2026 roku, a zainteresowanie jego usługami miały wykazywać dwa kluby o czym więcej można przeczytać TUTAJ. Najnowsze informacje znacząco jednak studzą te oczekiwania.
Mychajło Mudryk to jeden z największych talentów z Ukrainy ostatnich lat. W styczniu 2023 roku został on piłkarzem Chelsea za aż 70 milionów euro. Wcześniej reprezentował Szachtar Donieck.