Przypomnimy, że w ostatnim dniu okna transferowego w Polsce Raków Częstochowa wypożyczył (z opcją wykupu) Leonardo Rochę do Zagłębia Lubin. Portugalski napastnik okazał się niewypałem pod Jasną Górą (zaledwie dwa strzelone gole), ale z drugiej strony trzeba podkreślić, że nie dostawał od trenera Marka Papszuna zbyt wiele minut, by się pokazać.
Odejście Marka Papszuna z Rakowa Częstochowa może wywołać lawinę zmian kadrowych. Jedną z nich może być niespodziewany powrót właśnie Leonardo Rochy.
W barwach "Miedziowych" Portugalczyk odżył – w 11 meczach Ekstraklasy aż siedmiokrotnie wpisywał się na listę strzelców, stając się jednym z najskuteczniejszych zawodników drużyny.
ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda
Teraz jednak możliwy jest jego powrót do Częstochowy. Raków ma bowiem prawo skrócić wypożyczenie do 31 grudnia. Jeśli klub zdecyduje się na taki krok, Zagłębie nie będzie mogło się temu sprzeciwić.
"Dodatkową motywacją dla Rochy ma być zmiana trenera. Piłkarz czuł duży żal do Marka Papszuna, a zespół pod wodzą Tomczyka ma zmodyfikować styl grania, przez co Portugalczyk może mieć łatwiej odnaleźć się w składzie. Tym sposobem Raków nieco zabezpieczyłby się przed potencjalnym odejściem Brunesa (na ten moment nie wiadomo nic o odejściu Norwega)" - napisał na platformie X dzienniakrz Kamil Głębocki.
Raków Częstochowa w niedzielę nie wykorzystał szansy na objęcie pierwszego miejsca w PKO Ektraklasie. Podopieczni Marka Papszuna przegrali bowiem z Zagłębiem Lublin 0:1.