FC Barcelona awansowała w Pucharze Króla do 1/8 finału po wygranej 2:0 z CD Guadalajara, choć zwycięstwo nie przyszło jej łatwo. Jednym z głównych tematów spotkania była obsada bramki - w wyjściowym składzie pojawił się Marc-Andre ter Stegen, który zagrał kosztem Wojciecha Szczęsnego.
Jak zauważa dziennik "Marca", to właśnie bramka Barcelony była w centrum uwagi jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Sam bramkarz nie miał wiele pracy w pierwszej połowie. W piątej minucie pewnie obronił pierwszy, niegroźny strzał z dystansu. Do przerwy hiszpański dziennik przyznał mu ocenę "6".
ZOBACZ WIDEO: Jak Lewandowski jest traktowany w kadrze? Brzęczek odsłonił kulisy
W drugiej części meczu sytuacja nie uległa większej zmianie. Ter Stegen długo pozostawał bezrobotny, aż do 80. minuty, kiedy musiał interweniować po bardzo mocnym uderzeniu Mendesa. "Był jednym z widzów aż do tej akcji" - podsumowała "Marca", utrzymując końcową ocenę na poziomie "6".
Bardziej szczegółowo występ Niemca opisało "Mundo Deportivo". Dziennik zwrócił uwagę na znakomitą paradę po strzale Salifo już po golu Andreasa Christensena. "Ta interwencja pokazała, że był gotowy do gry w pierwszym składzie. Jego wybór zamiast Szczęsnego zaskoczył jednak, bo wrócił do gry siedem miesięcy po ostatnim meczu i po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej operacją pleców" - napisano.
Pozytywnie ter Stegena oceniło także "El Desmarque", które wystawiło mu notę 7. "Było widać brak rytmu w niektórych zagraniach, ale potrafił być aktywny w bramce Barcelony. Zanotował świetną interwencję po strzale Salifo" - czytamy w recenzji.
Taką samą ocenę przyznał mu kataloński "Sport". Dziennik podkreślił jego odwagę. "Nie miał wiele pracy, ale pokazał, że nadal jest bramkarzem dobrze grającym nogami i lubiącym podejmować ryzyko przy wyprowadzaniu piłki od tyłu. W 78. minucie popisał się znakomitą obroną strzału Mendesa, który mógł dać rywalom wyrównanie" - napisano.