Oskar Pietuszewski oficjalnie został nowym piłkarzem FC Porto. Tym samym zakończyła się saga transferowa związana z odejściem jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy PKO Ekstraklasy.
17-latek wyjeżdża z Polski po rozegraniu 54 meczów dla Jagiellonii Białystok nie tylko w rozgrywkach krajowych, ale też Lidze Konferencji oraz jako jeden z liderów świetnie radzącej sobie reprezentacji U-21. W Portugalii o jego przyjściu jest dość głośno, choć... - Szczerze mówiąc wiedza na jego temat jest niewielka - mówi nam Mario Cagica z portalu bolanarede.pt.
- Porto jest klubem, który słynie z dobrej oceny potencjału i trafionych inwestycji w piłkarzy. Stąd kibice są zadowoleni z tego ruchu, szczególnie że wierzą w decyzje obecnego prezydenta Andre Villasa-Boasa - dodaje nasz rozmówca.
ZOBACZ WIDEO: Fabiański szczerze o swojej przyszłości. "Czas wygaszać ten ogień"
"Nie ma co się obawiać o szanse"
Pietuszewski przechodzi do Porto aby zwiększyć rywalizację na skrzydłach. Na start ma przede wszystkim walczyć z Yannem Karamohem i Angelem Alarconem o rolę pierwszego zmiennika na lewej stronie. - Na bokach pierwsza w hierarchii jest trójka: Borja Sainz, William Gomes i Pepe. Wydaje się jednak mieć szansę na grę - ocenia Cagica.
- W tym sezonie Polakowi trudno będzie wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Drużyna jest bardzo silna i ma wyraźnie zarysowany trzon. Piłkarz może wykorzystać ten czas na wzmocnienie swojej pozycji na przyszłość: wywalczyć więcej minut gry dobrymi wejściami, zgrać się z kolegami i zdobyć doświadczenie na kolejne lata - uzupełnia portugalski dziennikarz.
Co ciekawe Pietuszewski będzie najmłodszym piłkarzem w pierwszej drużynie Porto. Martim Fernandes, Rodrigo Mora czy wspominany już Gomes nie są jednak dużo starsi, a dość regularnie grają w pierwszym składzie. - Trener Francesco Farioli stawia na młodych, o ile mają odpowiednią jakość. Nie ma co się obawiać o szanse - zapewnia Cagica.
Cenią Polaków, zespół niemal idealny
Piłkarzami Porto od tego sezonu są Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Obecność dwóch rodaków powinna pomóc Pietuszewskiemu w aklimatyzacji, a mogła być też dodatkowym atutem w... rozmowach transferowych. - Polscy piłkarze mają tam teraz naprawdę dobrą reputację - zauważa Cagica.
- Wymieniona dwójka to zdecydowanie najlepsza para stoperów w klubie. Są bardzo dużym atutem i stanowią wartość dodaną dla drużyny, a z bramkarzem Diogo Costą za plecami tworzą supermocną defensywę niemal nie do sforsowania. Słyszeliście pewnie o zakontraktowaniu słynnego Thiago Silvy? W sumie to nie wiem jak zdobędzie on przestrzeń do gry przy ich postawie - dodaje nasz rozmówca.
Porto wydaje się zespołem niemal idealnym, gdy spojrzy się na ich wyniki. W tym sezonie odnieśli już 16 zwycięstw w 17 meczach Liga Portugal i wywalczyli bezpośredni awans do 1/8 finału z fazy ligowej Ligi Europy. - Grają pragmatycznie, ale bardzo skutecznie. Mają styl gry oparty na formacji 4-3-3 z intensywnym pressingiem, dobrym ruchem przy posiadaniu piłki i dużą dynamiką ataków. Pietuszewski powinien tam się rozwinąć - podsumowuje Cagica.
Warto dodać, że na debiut w Porto Pietuszewski będzie musiał poczekać co najmniej kilka tygodni. Klub bowiem poinformował w oficjalnym komunikacie, że potrzebuje tyle czasu na sformalizowanie rejestracji jego transferu z uwagi na przepisy FIFA dotyczące piłkarzy w wieku poniżej 18 lat.
Kuba Cimoszko, dziennikarz WP SportoweFakty