Za 10 milionów euro Oskar Pietuszewski przeniósł się z Jagiellonii Białystok do FC Porto. Transfer został sfinalizowany w środę.
Dzień później przygotowania do rundy wiosennej rozpoczął zespół Jagiellonii.
Bramkarz Sławomir Abramowicz stanął do rozmowy z dziennikarzami i oczywiście nie mogło zabraknąć wątku transferu młodszego kolegi.
- Wszyscy cieszymy się z jego sukcesu. Zapracował sobie na to. Będziemy mu kibicować, by zaszedł jak najdalej. Jest to dla niego idealne środowisko, gra dam dwóch dobrze nam znanych Polaków. Myślę, że będzie mu łatwo się zaaklimatyzować - stwierdził Abramowicz.
- FC Porto to klub na bardzo wysokim poziomie, ale też klub pośredni, z którego można pójść jeszcze wyżej. To liga, w której Oskar będzie mógł się odnaleźć. Będę obserwował jego poczynania - podkreśla bramkarz Jagiellonii.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!
Nie brakuje opinii, że kolejnym zawodnikiem sprzedanym przez Jagiellonię za godne pieniądze będzie właśnie Abramowicz.
- Wszyscy mówili już o tym latem, a się nie wydarzyło. Piłka jest nieprzewidywalna. Wydawało się, że odejdę, że to przesądzone, a okazało się, że nie. Piłka ma to do siebie, że nie wiesz, jak twoje losy się potoczą. Nie jest tajemnicą, że moje nazwisko pojawia się w niektórych miejscach. Jest to rzecz oczywista. Cóż, na razie skupiam się na przygotowaniach z Jagiellonią. To mój cel numer jeden. A co będzie - zobaczymy - powiedział Abramowicz.
21-latek ma kontrakt z Jagiellonią do 30 czerwca 2028 roku. To jedna z czołowych postaci na swojej pozycji w Ekstraklasie i transfer zagraniczny wydaje się jedynie kwestią czasu.