Piłkarz z Ekstraklasy z zarzutami. Prokuratura podjęła decyzję

Getty Images /  Kazimierz Koper/Eurasia Sport Images / Na zdjęciu: Ibrahima Camara
Getty Images / Kazimierz Koper/Eurasia Sport Images / Na zdjęciu: Ibrahima Camara

Ibrahima Camara, piłkarz Radomiaka Radom, nie wyjedzie na obóz w Portugalii. Wszystko z uwagi na decyzję prokuratury, związanej z ciążącymi na nim zarzutami.

Ibrahima Camara pierwotnie miał uczestniczyć w obozie treningowym Radomiaka Radom w Portugalii. Tak się jednak nie stanie. Prokuratura w czwartek nie wyraziła bowiem zgody na opuszczenie kraju przez pomocnika. Na 26-latku ciążą zarzuty o gwałt, które skutkowały jego krótkotrwałym aresztowaniem na początku grudnia.

Wydarzenia z 29 listopada, które miały miejsce w Radomiu, doprowadziły do poważnych oskarżeń. Sam piłkarz potwierdził przebieg spotkania z pokrzywdzoną, twierdząc jednak, że nie doszło między nimi do kontaktu cielesnego. Prokuratura Okręgowa w Radomiu przygląda się sprawie i prowadzi śledztwo.

ZOBACZ WIDEO: Otwierają biznes w Polsce. Fabiański mówi o swojej roli

Za Ibrahima Camarę wpłacono kaucję w wysokości 150 tys. zł, co pozwoliło mu na opuszczenie aresztu. Na początku stycznia wrócił do składu drużyny z Radomia i rozpoczął treningi z zespołem. Klub wyraża w tej sytuacji zrozumienie dla trwających procedur prawnych.

Trener Radomiaka nie unikał pytań o sytuację Camary podczas konferencji prasowej. - Prawo musi być wartością nadrzędną. Trwa śledztwo, a wymiar sprawiedliwości musi działać z pełną swobodą, aby ustalić wszystkie fakty. Jako klub wszyscy chcemy okazać poszanowanie procedur i zaufanie, że prawda zostanie ustalona - podkreślił Goncalo Feio.

Podczas gdy początkowo 27 zawodników Radomiaka miało polecieć do Portugalii, Camara zostaje w Polsce, aby kontynuować indywidualne przygotowania. W gronie nieobecnych znajdzie się także Mikołaj Molendowski, który zmaga się z kontuzją.

Camara dołączył do Radomiaka w 2025 roku. Na ten moment wystąpił w barwach klubu z Radomia w 14 spotkaniach, w których zanotował jedną asystę.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści