Od 19 grudnia Marek Papszun jest trenerem Legii Warszawa. Za nim już kilka treningów z zespołem, ponadto piątkowy sparing z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (3:2).
W przeszłości Papszun pracował w Rakowie Częstochowa (w sumie przez 8,5 roku). Odnosił sukcesy (mistrzostwo, 2x Puchar Polski, 2x Superpuchar).
A teraz 51-latek podjął się zadania odbudowania Legii, która zakończyła 2025 rok na przedostatnim miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy.
Podczas piątkowego briefingu z dziennikarzami został zapytany o porównanie tych dwóch klubów i - co tu dużo mówić - rzeczywistość jest dość brutalna dla Rakowa.
- To są dwa zupełnie inne środowiska. Raków jest bardzo małym klubem, zupełnie innym niż Legia, z inną infrastrukturą, z inną liczbą ludzi. To są dwa różne światy - stwierdził Papszun.
Odniósł się też do tego, co po przyjściu zastał w Legii.
- Jestem bardzo miło zaskoczony podejściem wszystkich osób w klubie, przede wszystkim tych dookoła drużyny. Straszenie mnie różnymi rzeczami czy nieodpowiedzialnością niektórych osób w ogóle nie ma przełożenia na rzeczywistość - powiedział Papszun.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!