W latach 90. należał do czołowych pomocników Premier League i regularnie występował w reprezentacji Anglii. David Batty po zakończeniu kariery całkowicie zniknął z futbolowego świata i dziś pozostaje jedną z najbardziej tajemniczych postaci angielskiej piłki.
Batty zakończył zawodową karierę w 2004 roku po 17 sezonach na najwyższym poziomie. W tym czasie rozegrał łącznie 438 spotkań, reprezentując m.in. Leeds United, Newcastle United oraz Blackburn Rovers. Mimo bogatego dorobku nigdy nie próbował odnaleźć się w roli trenera czy telewizyjnego eksperta.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!
Byli koledzy z boiska przyznają, że od lat nie mają z nim kontaktu. Mark Viduka zdradził w rozmowie z BBC, że Batty nie odpowiedział nawet na życzenia urodzinowe wysyłane w grupowej konwersacji dawnych piłkarzy Leeds. - Nie sądzę, żeby ktokolwiek widział go od czasu, gdy graliśmy razem. Wszyscy składali mu życzenia, ale nawet nie ma go w grupie - powiedział Australijczyk.
Takie zachowanie nie jest jednak zaskoczeniem dla osób, które dobrze znały pomocnika jeszcze w czasach gry. Agent Batty’ego, Hayden Evans, podkreślał, że już w trakcie kariery piłkarz zapowiadał całkowite odejście od futbolu po zawieszeniu butów na kołku. - Zawsze mówił, że kiedy skończy, nie będzie miał nic wspólnego z piłką nożną - tłumaczył.
Brak zainteresowania medialnym życiem potwierdził także Mark Atkins, były piłkarz Blackburn Rovers. Jak przyznał, Batty konsekwentnie odrzuca zaproszenia na spotkania dawnych drużyn. - Próbowaliśmy go zaprosić, ale nikt nie potrafi się z nim skontaktować. Nawet gdyby mieszkał kilka kilometrów dalej, i tak by się nie pojawił - mówił.
Według osób z jego otoczenia były reprezentant Anglii jest jednak zadowolony z takiego stylu życia. Batty ma skupiać się na rodzinie i prywatnych sprawach, unikając rozgłosu i mediów społecznościowych. Jak podkreślają jego bliscy, dokładnie taką przyszłość zaplanował sobie jeszcze w trakcie piłkarskiej kariery.