Na piątek, 9 stycznia zaplanowano pierwsze spotkanie w ramach 16. kolejki niemieckiej Bundesligi. Eintracht Frankfurt gościł u siebie Borussię Dortmund, do której traci siedem punktów w tabeli.
Na pierwszego gola w tym starciu nie trzeba było długo czekać. W 10. minucie Julian Ryerson dośrodkował piłkę w pole karne, po którym strzał na bramkę gospodarzy oddał Maximilian Beier i otworzył wynik rywalizacji.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!
Tymczasem w 20. minucie nie popisał się Sergou Guirassy. Po tym, jak sfaulował rywala, sędzia Daniel Schlager podyktował rzut karny. Pewnie wykorzystał go Can Yilmaz Uzun i tym samym doprowadził do remisu.
W pierwszej połowie więcej bramek nie padło, choć w 40. minucie groźny strzał głową oddał Nico Schlotterbeck. Jednak golkiper Eintrachtu pewnie poradził sobie z tym uderzeniem i udanie interweniował.
Po zmianie stron miejscowi dwukrotnie zagrozili bramce BVB. Jednak strzał Hugo Larssona minął lewy słupek bramki Gregora Kobela, a chwilę później Szwajcar popisał się udaną interwencją po uderzeniu Ansgara Knauffa.
Na kolejne trafienie w tej rywalizacji trzeba było poczekać do 66. minuty. Wówczas Felix Nmecha zdecydował się oddać strzał w lewy dolny róg bramki Eintrachtu i piłka ostatecznie zatrzepotała w siatce.
Jednak radość piłkarzy z Dortmundu nie trwała długo. Younes Ebnoutalib zdobył bramkę dla Eintrachtu w swoim debiucie krótko po trafieniu Nmechy, bo już w 71. minucie.
Choć do 90. minuty miał miejsce remis 2:2, to w doliczonym czasie gry działo się naprawdę sporo. Najpierw Schlotterbeck trafił w poprzeczkę, a chwilę później były zawodnik Borussii, Mahmoud Dahoud, wyprowadził Eintracht na prowadzenie.
To nie był jednak ostatni gol w tym spotkaniu. Otóż Carney Chukwuemeka był jeszcze w stanie doprowadzić do remisu, mimo że po tym trafieniu doszło jeszcze do interwencji VAR. Ostatecznie bramka została uznana i tym samym przyjezdni rzutem na taśmę zdobyli punkt.
Bundesliga, 16. kolejka:
Eintracht Frankfurt - Borussia Dortmund 3:3 (1:1)