Przekazał złe wieści ws. Lewandowskiego. Taka czeka będzie najbliższa przyszłość Polaka

Getty Images / Jose Breton / Pics Action / NurPhoto / sport.es / Robert Lewandowski i Mario Roldan (w kółku)
Getty Images / Jose Breton / Pics Action / NurPhoto / sport.es / Robert Lewandowski i Mario Roldan (w kółku)

Robert Lewandowski musi przyzwyczaić się z rolą rezerwowego w Barcelonie. - Ustawienie z Torresem przynosi efekty. Hiszpan lepiej pasuje do taktyki trenera - mówi nam przed finałem Superpucharu Hiszpanii Mario Roldan z katalońskiego "Sportu".

Po fantastycznym występie w półfinale Superpucharu Hiszpanii przeciwko Athletikowi Bilbao (5:0), w finale rozgrywek FC Barcelona zmierzy się z Realem Madryt (11.01, godz. 20:00). Królewscy natomiast w drodze do meczu o trofeum z dużym trudem pokonali Atletico Madryt 2:1.

- Barca jest bez wątpienia faworytem niedzielnego meczu. Przystępuje do niego rozpędzona po rozgromieniu Athletiku, z kompletem zawodników oraz z atrakcyjną i agresywną grą. Tymczasem Real wciąż nie potrafi poukładać wszystkich elementów i zmaga się z wieloma brakami w defensywie - mówi nam Mario Roldan, dziennikarz katalońskiego "Sportu".

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!

Problem "Lewego"

Barcelona rozgromiła Athletic, ale bez udziału Roberta Lewandowskiego. Pozycja Polaka w zespole zdaje się słabnąć z każdym tygodniem. W grudniu rozegrał zaledwie 189 minut z 720 możliwych. Co prawda, w rozegranych na początku stycznia derbach Barcelony (2:0) przypieczętował zwycięstwo swojego zespołu jako rezerwowy, ale kilka dni później w półfinale Superpucharu Hiszpanii nie podniósł się z ławki.

Pierwszym wyborem Hansiego Flicka jest teraz Ferran Torres. Hiszpan nie tylko lepiej pasuje do stylu gry zespołu prowadzonego przez niemieckiego trenera, ale może się także pochwalić lepszymi statystykami od Polaka. Po 24 występach ma na koncie 14 goli i jest najlepszym strzelcem drużyny. "Lewy" zdobył 9 bramek, tyle samo co Raphinha i Lamine Yamal.

- Lewandowski rozpocznie mecz na ławce rezerwowych, a Flick postawi na kontynuację dotychczasowego ustawienia z Ferranem w roli napastnika. To przynosi efekty i Hiszpan lepiej pasuje do taktyki trenera. Poza tym Lewandowski może być bardzo przydatny jako joker, który odwróci losy spotkania albo je zamknie. Jak ostatnio przeciwko Espanyolowi - zwraca uwagę Roldan.

Wciąż niejasna pozostaje przyszłość kapitana reprezentacji Polski. Kontrakt naszego rodaka wygasa w czerwcu tego roku, a ewentualne rozmowy w sprawie nowej umowy klub planuje dopiero na wiosnę, aby ocenić, jak snajper zniesie obciążenia sezonu. Według naszego rozmówcy, potencjalne odejście "Lewego" z Barcelony i zakup nowego napastnika nie stanowią jednak największego priorytetu dla władz Blaugrany.

- Przede wszystkim klub musi wzmocnić pozycję środkowego obrońcy, na której zespół osłabiło odejście Inigo Martineza. W efekcie Gerard Martin, który nie jest stoperem, występuje na tej pozycji, dlatego sprowadzenie obrońcy pozostaje priorytetem, niezależnie od nadchodzącego transferu Joao Cancelo. Jeśli chodzi o napastnika, letni transfer snajpera zależy wyłącznie od Lewandowskiego. Jeśli odejdzie, Barca nie może przejść całego sezonu wyłącznie z Ferranem - powinna sprowadzić jeszcze jednego zawodnika, który będzie go uzupełniał - zaznacza nasz rozmówca.

Kamień milowy

W najbliższą niedzielę kibice z całego świata niemal na pewno zobaczą fantastyczne widowisko. To będzie już drugie El Clasico w tym sezonie, a obecnie Barcelona znajduje się w znacznie lepszej sytuacji, ponieważ prowadzi w tabeli La Ligi i ma cztery punkty przewagi nad Realem Madryt. Czy ewentualne zwycięstwo w Superpucharze Hiszpanii okaże się kamieniem milowym dla obrońców tytułu?

- Dziwne było to, co wydarzyło się w pierwszym El Clasico w tym sezonie, bo projekt Barcelony jest znacznie bardziej zaawansowany niż projekt Realu. Tamta porażka częściowo wynikała z kontuzji Raphinhi i Joana Garcii. Jednak przy równych warunkach Barca ma sytuację bardziej klarowną niż rywal i pozostaje faworytem nie tylko do wygrania Superpucharu Hiszpanii, ale także La Ligi oraz Pucharu Króla - podsumowuje Roldan.

Finał Superpucharu Hiszpanii FC Barcelona - Real Madryt w niedzielę o godz. 20:00. Relacja tekstowa NA ŻYWO w WP SportoweFakty (TUTAJ).

Olaf Kędzior, dziennikarz WP SportoweFakty

Komentarze (28)
avatar
Zgryz to czub z IQ minus 5
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
12
0
Odpowiedz
avatar
Zgryz
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
3
3
Odpowiedz
zaraz kmita wymyśli jakiś nowy rekord magistra bo się jego mlaskacze-trole zapiją 
avatar
Foll Over
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
9
5
Odpowiedz
No bardzo dobre wieści!
Tylko Ann będzie niezadowolona bo mniej piniendzy 
avatar
Marcin Kmita
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Upadek Kłoderta lewatywy. Fajnie jest wejść nie widząc gęby jednej tej samej 
avatar
Mambeppe
11.01.2026
Zgłoś do moderacji
10
0
Odpowiedz
A szkoda ze sie kończy. Zajebisty piłkarz. Szybko w najlepszych klubach nie będzie Polaka. Fajnie jak był mecz real barca w poprzednim sezonie i w podstawowym skladzie bylo 2. I nie obchodzi mn Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści