Już można było martwić się o Łukasza Zwolińskiego, który pod koniec ubiegłego roku nie strzelił gola w dwóch meczach z rzędu.
Jednak przełamanie nastąpiło tuż po nowym roku. Przy okazji sobotniego spotkania Sakaryaspor - Bandirmaspor w 2. lidze tureckiej.
Była 61. minuta. Zwoliński wystartował do prostopadłego podania, uprzedził bramkarza, który przy okazji interweniował bardzo niepewnie i Polak z ostrego kąta wpakował piłkę do siatki.
To czwarty gol Zwolińskiego w tym sezonie. To znaczy - czwarty w Turcji, bo przecież w lipcu zdobył też bramkę w Betclic I lidze, jeszcze gdy był zawodnikiem Wisły Kraków.
Sakaryaspor walczy o utrzymanie na zapleczu tureckiej Ekstraklasy. Wygrana byłaby na wagę złota, lecz... w samej końcówce goście doprowadzili do wyrównania. Punkt zapewnił im Dieumerci Ndongala.
Zwoliński grał do 75. minuty, natomiast całe spotkanie w ekipie gospodarzy rozegrał bramkarz Jakub Szumski. Przy straconym golu nie miał większych szans.
Zobacz bramkę Zwolińskiego (od 1:48):
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!