Tylko pięć punktów w tabeli Bundesligi dzieliło oba zespoły przed pierwszym gwizdkiem sędziego. To zapowiadało wyrównane spotkanie i faktycznie rywalizacja była dość zacięta.
Po kwadransie gry na listę strzelców wpisał się Marvin Pieringer i drużyna 1. FC Heidenheim 1846 objęła prowadzenie, ale nie cieszyła się z niego długo. Już chwilę później goście wyrównali, a bramkę dla 1.FC Koeln zdobył Eric Martel.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!
Przed przerwą kibice oglądali jeszcze jedno trafienie dla gospodarzy. Bramkarza przyjezdnych pokonał Julian Niehues i drużyna prowadzona przez Franka Schmidta schodziła na przerwę z korzystnym wynikiem.
Trener Lukas Kwasniok od początku drugiej połowy wprowadził na boisko Saida El Malę. Młodzieżowy reprezentant Niemiec szybko pokazał, że szkoleniowiec podjął dobrą decyzję.
Już 150 sekund później rezerwowy Koeln łatwo ograł przeciwnika przed polem karnym, a następnie oddał strzał. Piłka odbiła się od jednego z rywali, co kompletnie zmyliło przelobowanego bramkarza. Gol El Mali był ostatnim w tym meczu i zmagania zakończyły się remisem 2:2. Jakub Kamiński rozegrał całe spotkanie.