W sobotę Atalanta BC wygrała na własnym stadionie 2:0 z Torino FC. W podstawowym składzie gospodarzy znalazł się Nicola Zalewski.
Reprezentant Polski był bardzo aktywny pod bramką rywali i doszedł do kilku sytuacji strzeleckich, jednak ostatecznie nie udało mu się zdobyć gola. Swój występ zakończył w 80. minucie, gdy zastąpił go Mario Pasalić.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zobacz, co zrobił bramkarz. To był spektakularny gol!
Zalewski został nieźle oceniony przez włoskie media. Serwis tuttomercatoweb.com przyznał mu notę "siedem" - jedną z najwyższych w zespole - i podkreślił, że w tym meczu był pozytywnie nieprzewidywalny w ofensywie.
"Szaleniec w ataku Atalanty. Poruszał się jak kot, nie dając żadnego punktu odniesienia defensywie rywali. Dobrze współpracował z Krstoviciem i zdobył cenną żółtą kartkę na Tameze przy jednej ze swoich wielu wrzutek" - czytamy. Taką samą notę otrzymał też od włoskiego oddziału Sky Sports.
Nieco surowsze były dla niego redakcje włoskiego Eurosportu i serwisu calciomercato.com. Od obu dostał ocenę 6,5.
"Gdy miał przed sobą przestrzeń, by szarżować, był nie do zatrzymania dla kogokolwiek. Ustawienie nieco wyżej, zamiast trzymania się szeroko w środku pola, daje mu też więcej możliwości do popisów - i on to wykorzystuje. Prawdziwy nieokiełznany pocisk" - podsumował jego występ Eurosport.
"W zasadzie stał się już pełnoprawnym zmiennikiem Lookmana. Dużo biegał, ale zmarnował kilka dobrych sytuacji" - spuentowało calciomercato.com.
Dodajmy, że przeciwko Torino Zalewski rozegrał swój 19. mecz w tym sezonie klubowym. Na boisku spędził łącznie 976 minut. W tym czasie zdobył jednego gola i dorzucił trzy asysty.