Arka Gdynia po raz kolejny nie zapunktowała na wyjeździe i musi odrobić stracone punkty na własnym boisku, gdzie spisuje się zdecydowanie lepiej. Tylko jak to zrobić, skoro po drugiej stronie będzie GKS Katowice - jeden z najbardziej solidnych zespołów w Ekstraklasie?
- GKS to solidny zespół, jak każdy w Ekstraklasie. Nie ma zespołu, który diametralnie by odstawał od całej reszty - mówił trener Dawid Szwarga na konferencji prasowej.
Drużyna Arki nie miała łatwego tygodnia. Nie dość, że po raz pierwszy w tym sezonie znalazła się w strefie spadkowej, to jeszcze z uwagi na trudne warunki atmosferyczne nie udało się - po raz kolejny - przeprowadzić ani jednego treningu na boisku z naturalną murawą.
- Skupiam się na tym, na co mam wpływ. A prawdopodobnie - mimo szczerych chęci - nie wybuduję boiska treningowego z podgrzewaną nawierzchnią. Zima w Gdyni jest w tym sezonie niespotykana i niestety przygotowujemy się na sztucznej płycie. Nie jest to optymalna sytuacja, zwłaszcza jeśli gramy z drużynami, które mogą przygotowywać się na boisku naturalnym. Ale nie mamy na to wpływu, tego nie zmienimy. Nie będziemy szukać wymówek. Tak byłoby idealnie, ale żeby wygrywać mecze nie musi być idealnie. Wystarczy, żeby było dobrze - mówił Szwarga.
ZOBACZ WIDEO: Dariusz Dudka na "starych śmieciach" we Wronkach. "Zaczynałem w tym miejscu i tutaj skończyłem"
GKS Katowice w 2026 roku zdobył siedem punktów w trzech meczach. Nie będzie to odkrycie Ameryki, ale wiele w tej drużynie zależy od postawy Bartosza Nowaka, jednego z czołowych środkowych pomocników w całej lidze.
- To zawodnik, który może zrobić różnicę jedną akcją. Nawet jeśli gra słaby mecz i ma dużo strat, to zawsze może wykonać jedno zagranie, które będzie mieć wpływ na wynik. Musimy być czujni i też wykorzystać jego minusy, bo piłkarz, który również ma swoje mankamenty. Trzeba będzie zrobić wszystko, by utrudnić mu grę - przekonuje trener Szwarga.
I przy okazji komplementował też trenera Rafała Góraka, czyli jednego z głównych architektów obecnego GKS-u.
- Trener Rafał Górak to z jednej strony mentor, pod kątem umiejętności wytrzymania ciśnienia w trudnym momencie. To trener pracujący w tym klubie przez lata, jest żyjącą legendą GKS-u, a jeszcze 2-3 lata temu był osobą, która raczej nie znalazłaby się w tym gronie. Raczej w tym drugim. Zawsze charakteryzował się śląskim charakterem w postaci konsekwencji w pracy. Był krytykowany z zewnątrz, a mimo to znał swoją wartość i to nie wpływało na jego pracę - podkreślił szkoleniowiec Arki.
Początek meczu Arka Gdynia - GKS Katowice w niedzielę o godz. 12.15.