Obie drużyny w trwającym sezonie mają odmienne cele. Katowiczanie walczą o utrzymanie, Górnik zamierza namieszać w czołówce PKO Ekstraklasy. W ostatnich kolejkach zespoły miały problemy z wygrywaniem i w derbach liczyły na przełamanie.
Od początku w Katowicach sporo się działo. W 5. minucie Górnik powinien prowadzić. Na przedpolu bramki gospodarzy doszło do zamieszania, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Gospodarze odpowiedzieli zablokowanym strzałem Adama Zrelaka.
W 23. minucie GKS otworzył wynik. To był pierwszy celny strzał w spotkaniu. W zamieszaniu piłka spadła pod nogi Bartosza Nowaka, który wpakował ją z siedmiu metrów do siatki. Już po dwóch minutach powinien być remis. Maksym Chłań zagrał do Yvana Dimi, a ten płaskim strzałem uderzył tuż obok dalszego słupka.
Zabrzanie cierpliwie czekali na swój moment. W końcówce 1. połowy przycisnęli i w 44. minucie przełamali strzelecką niemoc. Patrik Hellebrand zagrywał na trzeci metr, a nadbiegający Sondre Liseth wślizgiem pokonał Rafała Straczka.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sceny na meczu. Piłkarz uratował rannego ptaka
Po przerwie również nie można było narzekać na nudę. Żadna z drużyn nie zamierzała kalkulować. Dziewięć minut po zmianie stron w dobrej sytuacji przestrzelił Hellebrand. W 56. minucie próbę Chłania najpierw odbił Strączek. Po chwili zawodnik z Zabrza trafił w słupek. GKS odpowiedział soczystą próbą Bartosza Nowaka. Piłkę zdołał odbić bramkarz Górnika Zabrze.
Po godzinie gry drużyny zaczęły już mnie ryzykować w tyłach. Pod bramkami niewiele się działo. Oczekiwanych skutków w grze ofensywnej nie przynosiły przeprowadzane przez trenerów zmiany.
Decydująca dla losów gry była 85. minuta. Po zagraniu Bartosza Nowaka strzał Ilji Szkurina odbił Łubik, poprawka Marcela Wędrychowskiego znalazła się w siatce!
Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 89. minucie. Ręką we własnym polu karnym zagrał Wędrychowski. Sędzia i VAR uznali, że do złamania przepisów nie doszło.
W doliczonym czasie, po długo trwających analizach VAR, arbiter podyktował dla gospodarzy rzut karny po faulu na Ilji Szkurinie. Do piłki podszedł Arkadiusz Jędrych i ustalił wynik gry.
GKS Katowice - Górnik Zabrze 3:1 (1:1)
1:0 - Bartosz Nowak 23'
1:1 - Sondre Liseth 44'
2:1 - Marcel Wędrychowski 85'
3:1 - Arkadiusz Jędrych (k.) 90+7'
Składy:
GKS Katowice: Rafał Strączek - Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz - Erik Jirka (60' Borja Galan), Sebastian Milewski (84' Eman Markovic), Mateusz Kowalczyk (60' Damian Rasak), Marcin Wasielewski - Mateusz Wdowiak (60' Marcel Wędrychowski), Bartosz Nowak - Adam Zrelak (79' Ilja Szkurin).
Górnik Zabrze: Marcel Łubik - Michal Sacek, Rafał Janicki, Paweł Bochniewicz, Josema (46' Ondrej Zmrzly) - Lukas Sadilek (67' Jarosław Kubicki), Patrik Hellebrand (90' Borisław Rupanow), Lukas Ambros (84' Michał Rakoczy) - Yvan Ikia Dimi (67' Roberto Massimo), Maksym Chłań - Sondre Liseth.
Żółte kartki: Zrelak, Milewski, Błąd (GKS) oraz Hellebrand (Górnik).
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń).