Wielki finisz Wisły Kraków. Dwa zwroty akcji w jednym meczu

PAP / Łukasz Gągulski / Wisła Kraków - Miedź Legnica
PAP / Łukasz Gągulski / Wisła Kraków - Miedź Legnica

Od 1:0, przez 1:2, do 3:2. Dużo działo się w meczu Wisły Kraków z Miedzią Legnica. Już wydawało się, że koszmar powróci do Białej Gwiazdy, ale zapewniła sobie zwycięstwo w Betclic I lidze mocnym finiszem.

Po dłuższej przerwie, po otoczonym złą sławą i nierozegranym meczu ze Śląskiem Wrocław, Wisła Kraków powróciła do gry w Betclic I lidze. Przeciwnikiem lidera była Miedź Legnica, która w poprzednim sezonie, w półfinale baraży pozbawiła Białą Gwiazdę nadziei na powrót do PKO Ekstraklasy. Aktualnie drużyna z województwa dolnośląskiego jest jednym z najbardziej nierównych pierwszoligowców, który nie potrafi ustabilizować formy ani na wysokim, ani na niskim poziomie.

Nie minęło dużo czasu, a głodni grania gospodarze zagrozili strzałem z dystansu ich lidera Angela Rodado. W 8. minucie Hiszpan poprawił kolejnym uderzeniem i tym razem już zdobył prowadzenie 1:0 dla Wisły. Pokonał bramkarza Miedzi strzałem przy słupku po wypieszczonym dośrodkowaniu.

Miedź miała problem z rozpędzeniem się, ponieważ Wiślacy byli czujni w obronie. Dlatego Patryk Letkiewicz nie musiał interweniować po strzałach celnych. Dopiero w 39. minucie Kamil Antonik sprawdził czujność bramkarza Wisły swoim uderzeniem, ale była to jedyna taka próba.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Po przerwie Miedzianka znalazła sposób na doprowadzenie do remisu 1:1. W 52. minucie Bartosz Kwiecień wykorzystał dogranie Jakuba Serafina z rzutu wolnego w pole karne i przymierzył strzałem w okienko w bramce Patryka Letkiewicza.

Tym samym obu zespołom nie pozostało nic innego niż postarać się o drugiego gola. W 65. minucie Mateusz Bochnak dał prowadzenie 2:1 gościom po odwróceniu wyniku. Były zawodnik Cracovii przyczaił się w dobrym miejscu i wykonał dobitkę strzału z linii pola karnego, który sparował przed siebie bramkarz.

Druga połowa nie wychodziła Wiślakom, którzy jakby spanikowali po straconych bramkach i choć wrócili na połowę Miedzi, to nie stwarzali tam licznych sytuacji podbramkowych. Upływający czas powodował również frustrację na trybunach.

Dopiero w 82. minucie kibice z Krakowa rozchmurzyli się po strzale Jordiego Sancheza na 2:2. Wiślakom pozostało jeszcze trochę czasu na dołożenie kolejnego gola i wykorzystali go skrzętnie. W 88. minucie Angel Rodado dobił uderzenie Jordiego Sancheza na 3:2 i tym wielkim finiszem zapewnił komplet punktów liderowi.

Wisła Kraków - Miedź Legnica 3:2 (1:0)
1:0 - Angel Rodado 8'
1:1 - Bartosz Kwiecień 52'
1:2 - Mateusz Bochnak 65'
2:2 - Jordi Sanchez 82'
3:2 - Angel Rodado 88'

Składy:

Wisła: Patryk Letkiewicz - Raoul Giger, Wiktor Biedrzycki, Darijo Grujcić, Julian Lelieveld - Kacper Duda (84' Maciej Kuziemka), James Igbekeme - Julius Ertlhaler, Angel Rodado, Frederico Duarte (71' Marko Bozić) - Jordi Sanchez

Miedź: Ivan Lucić - Bartosz Kwiecień (73' Patryk Stępiński), Mateusz Grudziński, Milos Jovicić - Cezary Polak (63' Mateusz Bochnak), Jakub Serafin, Erdal Rakip (73' Zvonimir Petrović), Oliwier Szymoniak - Asier Cordoba, Kamil Antonik (63' Benedik Mioć) - Marcel Mansfeld (77' Daniel Stanclik)

Żółte kartki: Grujcić (Wisła) oraz Polak, Serafin, Stanclik (Miedź)

Sędzia: Albert Różycki (Łódź)

Tabela Betclic I ligi:

Tabela zapewniona przez Sofascore
Komentarze (5)
avatar
maciejGKM
14.03.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Brawo Wisełka. 
avatar
DDR
14.03.2026
Zgłoś do moderacji
8
5
Odpowiedz
Oby im zabrakło punktów przez prezesika i kiboli :)) 
avatar
wojtasss1
13.03.2026
Zgłoś do moderacji
12
12
Odpowiedz
To ta wisełeczka co z Zawiszą 4-1 dostała? Hehe 
avatar
JAR77
13.03.2026
Zgłoś do moderacji
22
3
Odpowiedz
Wisła wygrała kopaninę a nie mecz !!! 
avatar
Wojciech Lachowski
13.03.2026
Zgłoś do moderacji
17
5
Odpowiedz
zapomnieliscie dodac ze sedzia nie specjalnie reagowal na faule legniczan i proby wywolania bojek, szczegolnie ta lysa pala powinien wyleciec z boiska 
Zgłoś nielegalne treści