Kamil Grabara: 7 (skala 1-10, ocena wyjściowa: 6). Nie miał realnych szans na naprawienie błędu Bednarka. Poza tym Albańczycy nie sprawdzili go na linii aż do 72. minuty, kiedy stanął na wysokości zadania, wygrywając pojedynek z Broją. To kluczowa interwencja, bo kilkadziesiąt sekund później Zieliński dał Polsce prowadzenie.
Tomasz Kędziora: 5. To byłby poprawny występ, gdyby nie karygodne zachowanie przy golu rywali. Tę bramkę ma na sumieniu Bednarek, ale - co mogło umknąć wszystkim skupionym na kiksie Bednarka - Kędziora całkowicie odpuścił Hohxę, gdy wydawało się, że Bednarek przetnie podanie. Nie powinien się tak wyłączyć z akcji. Potem tylko podnosił rękę, sygnalizując spalonego, co jest międzynarodowym gestem "może nie zauważą, że zawaliłem".
Jan Bednarek: 5. Gdybyśmy przegrali z Albanią, kibice nie wybaczyliby mu tego błędu, jak wypowiedź o wakacjach w Kiszyniowie. Cała jego reprezentacyjna kariera mogła być zapamiętana przez pryzmat tego kiksu, ale tak jak on ratował kolegów w trakcie eliminacji, tak jego błąd naprawili "Lewy" i Zieliński. Paradoksalnie, poza tą jedną sytuacją zasłużył na pochwały za ten występ, a nie krytykę.
ZOBACZ WIDEO: Brzęczek wskazał jedną cechę. Tym wyróżnia się Pietuszewski
Jakub Kiwior: 6. Przy błędach Kędziory i Bednarka przy golu rywali jego kilka nerwowych zagrań przy budowie akcji to mały pikuś. Najlepszy z naszych obrońców, choć Skóraś robił wiele, by gracz FC Porto nie musiał się nudzić.
Matty Cash: 5. W pierwszej połowie momentami wyglądał jak 12. zawodnik Albanii, zwłaszcza w okolicy naszego pola karnego. Wyższej klasy rywale przynajmniej jeden z jego prezentów zamieniliby na gola. Na szczęście w drugiej połowie ustrzegł się podobnych błędów. Więcej jednak można oczekiwać po nim w ofensywie.
Piotr Zieliński: 8. Długo czekaliśmy, aż zacznie grać w kadrze na miarę potencjału i (wysokich) oczekiwań, ale warto było czekać! Gra jak maestro Andrea Pirlo w szczycie formy. To jest sztuka futbolu. Gra, jakby przyszedł na świat w Rio de Janeiro, a nie w Ząbkowicach Śląskich. Przejął od Lewandowskiego część ciężaru odpowiedzialności za kadrę, ale ten go nie przytłoczył. Znów grał z luzem, fantazją i polotem. Piękny gol na wagę awansu był ukoronowaniem (kolejnego) świetnego występu. Pan Piłkarz.
Sebastian Szymański: 7. Dwie asysty mówią same za siebie. Perfekcyjnie wykonał rzut rożny przy golu "Lewego" i szukał okazji, by stworzyć Zielińskiemu możliwość strzału z dystansu. Poza tym naharował się w środku pola. Wykonywał mrówczą pracę, która często nie rzuca się w oczy, ale trenerzy za to go kochają.
Michał Skóraś: 4. Jesienią cieszyliśmy się, że reprezentacji odrosły skrzydła, ale z tak dysponowanym Skórasiem wyglądaliśmy jak z przetrąconym skrzydłem. Niedokładny, niechlujny, mający problemy z przyjęciem piłki. Przy tym mało pomocny Kiwiorowi. Fakt, że spędził na boisku pełne 90 minut świadczy o ubóstwie wśród skrzydłowych i wahadłowych.
Jakub Kamiński: 5. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie... Miał zdecydowanie lepsze występy w reprezentacji Polski. Jeśli o którymś z Polaków można powiedzieć, że zawiódł z Albanią, to na pewno o nim. Albo nie mógł sobie znaleźć miejsca na boisku, albo piłka go nie słuchała.
Filip Rózga: 4. Zaczął bez kompleksów, ale nie wziął ze sobą na boisko nic poza odwagą. Animuszu starczyło mu na kwadrans. Wydawało się, że to Skóraś przyspieszy debiut Pietuszewskiego, ale jeszcze mniej pokazał Rózga. Nie skreślajmy go, ale powiedzmy sobie wprost: mecz go przerósł.
Robert Lewandowski: 7. Długo wydawało się, że gdy zdejmie maskę, to ukaże nam się twarz Milika, Buksy czy Rasiaka. Nie radził sobie z albańskimi obrońcami. Momentami wyglądał jak bohater "Kosmicznego meczu", z którego kosmici wyssali moce. Można było przecierać oczy ze zdumienia. W chwili próby stanął jednak na wysokości zadania i przywrócił nadzieję na awans do MŚ 2026. Do centry Szymańskiego ruszył tak, jakby zależało od tego jego życie i nic nie zrobił sobie z asysty dwóch rywali. Gdyby Strakosha wzniósł tam mur, Lewandowski i tak by go przebił.
Zmiennicy:
Oskar Pietuszewski: 7. A wy co robiliście dwa miesiące przed 18. urodzinami?! Bardziej niż obiecujący debiut. Urban wprowadził go na boisko w trudnym momencie, bo w przerwie przy stanie 0:1, ale stawka meczu i okoliczności go nie sparaliżowały. Pokazał swoje atuty. Śmiałymi dryblingami podrywał kibiców z krzesełek.
Karol Świderski, Jakub Moder, Bartosz Slisz, Arkadiusz Pyrka: bez oceny. Grali zbyt krótko, by ich ocenić.
Maciej Kmita, dziennikarz WP SportoweFakty
I nie chodzi mi o ten kiks, bo każdemu może się zarzyć. Jasiu poprostu się nie nadaje do gry w reprezent Czytaj całość