To on zawalił baraż Polakom. "Zepchnął zespół w przepaść"

PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: reprezentacja Polski przed meczem ze Szwecją
PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: reprezentacja Polski przed meczem ze Szwecją

To koniec marzeń Polski o MŚ 2026. Biało-Czerwoni w Sztokholmie dwa razy odrabiali straty, by ostatecznie przegrać ze Szwecją (2:3). Oceniamy podopiecznych Jana Urbana po przegranym finale baraży o udział w mundialu.

Kamil Grabara: 5 (skala 1-10, ocena wyjściowa: 6). Przy bramce na 0:1 rywale rozmontowali nas jak stary stolik z IKEI przed sprzedażą i był bez szans przy perfekcyjnym strzale Elangi. Za stratę gola na 1:2 też trudno go winić. W 87. minucie podał drużynie pomocną dłoń swoją interwencją, ale po chwili zepchnął zespół w przepaść, popełniając błąd przy uruchomieniu akcji i za moment było już 2:3. Oczywiście, wiele się wydarzyło od jego pomyłki, ale ona była wodą na młyn gospodarzy. Jeśli chciał wygryźć z bramki Skorupskiego, to ten może spać spokojnie.

Matty Cash: 5. Najsłabsze ogniwo w reprezentacji Polski. Najgorzej radził sobie z pressingiem rywali. Stawał się nerwowy, jakby piłka go parzyła. Sam nie sprawiał, by Szwedzi miali podobne odczucia. Przy golu na 0:1 kompletnie odpuścił Nygrena, gdy ten ścinał do środka i zagrywał do Ayariego w pole karne. W pewnym stopniu odkupił winy przy golu na 2:2, ale tylko w pewnym...

ZOBACZ WIDEO: "Mamy zespół, który cieszy oko". Powiedział to od razu po meczu

Przemysław Wiśniewski: 5. Na długo schował z Bednarkiem Gyokeresa do kieszeni, ale w decydującym momencie "Mroczny Rycerz" (więcej o tym TUTAJ) powstał i pogrzebał nasze szanse na udział w mundialu. Wiśniewski zachował się w tej sytuacji fatalnie, pozwalając napastnikowi Arsenalu na przejęcie piłki pięć metrów od naszej bramki. To był jego jedyny poważny błąd w meczu, ale taki z kategorii kończących reprezentacyjne kariery.

Jan Bednarek: 6. Zasłużył na pochwały za sposób, w jaki podzielił się z Wiśniewskim opieką nad Gyokeresem. Tym razem (o dziwo!) nieuwikłany bezpośrednio w straty bramek, ale nie ustrzegł się błędu, gdy w drugiej połowie sprezentował Szwedom piłkę przed polem karnym. Na jego szczęście, gospodarze akurat tego kiksu nie wykorzystali. Z drugiej strony, kierowana przez niego obrona dopuściła do straty trzech goli.

Jakub Kiwior: 4. A on wyjątkowo (jak na siebie) był zamieszany w stratę dwóch bramek. Przy golu na 0:1 zabrakło mu samodzielności w podejmowaniu decyzji i wyjścia ze schematu, bo widząc Elangę bez asysty któregoś z pomocników, sam cofnął się w pole karne, zamiast ruszyć do Szweda, który po chwili dostał piłkę i dał Szwecji prowadzenie. A przy golu na 2:3 Lundgren posadził go na ziemi jak juniora.

Sebastian Szymański: 7. Człowiek od czarnej roboty. Trzema interwencjami w ostatniej chwili sprawił, że Szwedzi rwali włosy z głów. I wymarzony asystent Zielińskiego. Zawsze był w pobliżu naszego "registy", by służyć mu pomocą przy budowaniu akcji, a i sam potrafił rozpruć obronę gospodarzy.

Piotr Zieliński: 8. Często koszulka reprezentacji Polski działała na niego jak kryptonit na Supermena. Teraz nie ciąży mu nawet "10" na plecach. Dźwiga ją z lekkością. Po jego asyście na 1:1 trafił Zalewski, a przy golu Świderski wskazał kierunek akcji kapitalnym przerzutem do Casha. Aż szkoda, że doliczonym czasie gry pierwszej połowy z asysty "okradł" go Kamiński. Z drugiej strony, akcja Szwecji na 0:1 obnażyła jego braki w zachowaniu "6" w obronie. Elanga jego sektorem wszedł w pole karne jak w masło.

Nicola Zalewski: 8. Patrząc na jego grę, nikt już nie powie, że "naszym chłopakom brakuje luzu". Tańczył z rywalami, a Svensson, którego wziął w obroty, na długo zapamięta tę noc. Strzelił gola na 1:1, a potem po jego podaniu wyrównał Świderski. Łyżką dziegciu w tej beczce miodu będzie jednak sytuacja z 43. minuty, kiedy zlekceważył sytuację i podarował Szwedom rzut wolny, po którym odzyskali prowadzenie (2:1). Taka nonszalancja przydarzyła mu się drugi raz w arcyważnym meczu - podobnie zachował się ze Szkocją, co kosztowało nas spadek do dywizji B Ligi Narodów.

Jakub Kamiński: 5. Chęci nie można mu odmówić. Zostawił zdrowie na boisku i siał wiatr w defensywie Szwecji, ale gdy przejdziemy do konkretów, to zmarnował dwie bardzo dobre okazje. Na takim poziomie, w meczu o taką stawkę musi wykorzystać chociaż jedną taką sytuację.

Karol Świderski: 7. Miał nosa Jan Urban, niespodziewanie wstawiając go do "11". Odciążał "Lewego" w pojedynkach wręcz z obrońcami, schodził pograć z Zielińskim czy Zalewskim, jako pierwszy zatrudnił Nordfelta, ale przede wszystkim strzelił ważnego gola na 2:2. Instynkt strzelecki go nie zawiódł.

Robert Lewandowski: 5. Schował ego i osobiste ambicje do kieszeni i zagrał dla drużyny. Wycofywał się z pola karnego, by wyciągnąć stopera i robić miejsce rozbieganemu Kamińskiemu. Naharował się, ale fakty są takie, że w swoim ostatnim (?) występie w kadrze nie oddał ani jednego celnego strzału. Nie ze swojej winy, bo ani razu nie miał piłki w świetle bramki gospodarzy. Na domiar złego może mieć do siebie pretensje za stratę gola na 1:2, bo to jego Szwedzi wyblokowali, by zrobić miejsce Lagerbielke'owi.

Zmiennicy:

Oskar Pietuszewski: 5. Wystrzelony z ławki jak z procy. Energia go rozpierała, ale uleciała w pustkę. Nawet jeden świetny odbiór i dobrze zapowiadającą się kontrę sam zniweczył swoją stratą.

Kamil Grosicki, Krzysztof Piątek: bez oceny. Grali zbyt krótko, by ich ocenić.

Maciej Kmita, dziennikarz WP SportoweFakty

Komentarze (64)
avatar
kucharz
0 min temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Przykre jest to, że przegraliśmy jeden z najlepszych naszych meczów w ofensywie 
avatar
Slav Terry
17 min temu
Zgłoś do moderacji
4
1
Odpowiedz
Ogłaszam żałobę narodową. Drewniak odejdź. 
avatar
Grzegorz Dąbkowski Dąbkowski
25 min temu
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
mamy reprezentację jak społeczeństwo zaangażowanie i praca patriotyzm tylko na językach za srebrniki wszystko na sprzedaż 
avatar
Krzysztof Hoffmann
27 min temu
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Najsłabszym ogniwem to był terener , który widząc zmęczenie niektórych nie dokonał zmian w odpowiednim czasie. 
avatar
Tomasz Buk
33 min temu
Zgłoś do moderacji
5
2
Odpowiedz
Ile lat będziemy stawiać na Lewandowskiego??? Reprezentacja nic nie osiągnęła odkąd jest kapitanem!!! Czas na zmianę! Lewandowski się cofnął żeby dać pole innym??? Napastnik się cofa???mecz prz Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści