Alarm w Wiśle. Rodado skończył mecz w szpitalu

PAP / Łukasz Gągulski / Na zdjęciu: Angel Rodado pojechał do szpitala
PAP / Łukasz Gągulski / Na zdjęciu: Angel Rodado pojechał do szpitala

Bardzo pechowo zakończył się mecz Wisły Kraków z Górnikiem Łęczna dla Angela Rodado. Hiszpan w ostatnich minutach doznał urazu barku i udał się do szpitala na badania.

Poniedziałkowy mecz Wisła Kraków - Górnik Łęczna zakończył się wymęczonym zwycięstwem gospodarzy 3:2.

Kibice "Białej Gwiazdy" z jednej strony byli zadowoleni ze zdobycia trzech punktów, ale z drugiej mieli sporo obaw o stan zdrowia Angela Rodado.

W końcówce meczu Hiszpan ucierpiał w walce przy linii bocznej i nie był w stanie kontynuować gry. Trzymał się za lewy bark i został zmieniony.

- Nie mamy jeszcze dokładnej diagnozy - przekazał trener Mariusz Jop na konferencji prasowej.

ZOBACZ WIDEO: Jest podopiecznym Brzęczka. Tak wyglądał dzień na zgrupowaniu

Jest to ten sam bark, z którym Rodado zmagał się m.in. w poprzednim sezonie.

Bartosz Karcz z "Gazety Krakowskiej" przekazał, że bark został wybity, a Rodado tuż po spotkaniu pojechał do szpitala na badania.

Nie wiadomo jeszcze jak poważny jest to uraz, natomiast pierwsze informacje są takie, że Rodado na pewno nie zagra w najbliższym meczu z Polonią Bytom.

To rzecz jasna duże osłabienie krakowskiego zespołu. Rodado to lider i największa gwiazda. W sezonie 2025/26 strzelił 22 gole.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści