Marek Papszun poprowadził Legię Warszawa w dziesięciu meczach. Progres w porównaniu do rundy jesiennej jest zauważalny gołym okiem. Zaczęło się od przegranej z Koroną Kielce przed własną publicznością, natomiast później stołeczny zespół jest już niepokonany.
Brzmi dobrze, choć jeśli spojrzy się bliżej, to mówimy o bilansie 3-6-0. Brakuje zwycięstw, przez co sytuacja w tabeli dalej nie jest komfortowa. W tym momencie Legia nie ma żadnej przewagi nad strefą spadkową.
A przed Legią domowa potyczką z Zagłębiem Lubin w najbliższy piątek. I łatwo nie będzie, bo "Miedziowi" są sensacyjnym wiceliderem rozgrywek.
- Zagłębie jest dużą niespodzianką w tym sezonie. Gratulacje dla Leszka Ojrzyńskiego i całego zespołu, bo są dziś wiceliderem i tracą dwa punkty do Lecha. Walczą o mistrzostwo. Spodziewamy się z ich strony dobrej energii, zespołu odważnego. Grają o najwyższe cele, ale nie ciąży na nich presja. Będą przez to bardziej swobodni na boisku. Musimy być przygotowani, skoncentrowani, wyłączyć ich mocne strony. Ale - jak każdy zespół - Zagłębie ma też swoje mankamenty i będziemy chcieli to wykorzystać. My jednak patrzymy na to, że jesteśmy w niezłej dyspozycji. Musimy grać o zwycięstwo, nie myśleć o remisach - powiedział trener Papszun na konferencji prasowej.
ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?
Trener Legii odniósł się też do pytania o specyfikę tego sezonu. W wielu meczach zespoły w Ekstraklasie grają o to, by przede wszystkim nie przegrać, a niekoniecznie myśleć o zwycięstwie.
- Mogę mówić za siebie: chcę wygrać każdy mecz. Nie ma u mnie żadnego kunktatorstwa. Oczywiście zarządza się meczami, robi się zmiany pod określony moment meczu, ale z jedną myślą: żeby wygrać. Przekonujemy zespół, żeby w momencie jednobramkowego prowadzenia bardziej myślał o strzeleniu drugiego gola niż wybronieniu się. To jest tak jak z Górnikiem - albo dowieziesz albo jest remis - stwierdził Papszun.
Legia wciąż nie może być pewna utrzymania, stąd też przedłużają się rozmowy kontraktowe z poszczególnymi zawodnikami. Przykładowo: dalej nie wiadomo, co będzie z przyszłością Jeana-Pierre Nsame.
- Jeszcze za wcześnie na takie deklaracje. Musimy poczekać jeszcze kilka meczów i zobaczyć jak będzie wyglądała nasza sytuacja. Oczywiście JP jest w grupie zawodników, których bierzemy pod uwagę przyszłego sezonu - powiedział Papszun.
Początek meczu Legia Warszawa - Zagłębie Lubin w piątek o godz. 20.30.