Na krótko przed finiszem sezonu PKO Ekstraklasy Zagłębie Lubin zachowywało szanse nawet na mistrzostwo Polski. W ostatnim okresie Miedziowi mieli problemy z punktowaniem. W pięciu ostatnich meczach przegrali czterokrotnie.
Piątkowy rywal Zagłębia w 30. kolejce Bruk-Bet Termalica na pozostanie w lidze ma już tylko matematyczne szanse. Już nawet po trwającej serii Niecieczanie mogą być pewnymi spadku.
W Lubinie od początku przewagę uzyskali podopieczni Leszka Ojrzyńskiego. W 5. minucie z zamieszaniu z pięciu metrów sytuacyjnie uderzał Igor Orlikowski. Piłka poszybowała ponad poprzeczką.
Kolejne zagrożenie gospodarze kreowali po stałych fragmentach. Gola jednak zdobyli jednak po dalekim zagraniu z własnej połowy. Podawał Orlikowski, a Marcel Reguła uderzeniem głową pokonał źle ustawionego Adriana Chovana.
ZOBACZ WIDEO: Było już po meczu. Zobaczcie, jak się zachował
Po strzeleniu gola Miedziowi cofnęli się. Początkowo dość niemrawi goście z każdą minutą uzyskiwali coraz wyraźniejszą przewagę. Jednak niewiele z niej wynikało. W 26. minucie Damian Hilbrycht uderzył z rzutu wolnego z ok. 22 metrów. Piłka poszybowała tuż obok słupka.
W końcówce 1. połowy pod bramką gospodarzy kilka razy zakotłowało się, ale bez poważniejszych konsekwencji. Po przerwie wciąż więcej z gry mieli Niecieczanie. Zagłębie nie kwapiło się do ataku.
Po godzinie, cios zadali podopieczni Marcina Brosza. Jesus Jimenez zagrał w pole karne do Damiana Hilbrychta, który strzałem z ostrego kąta pokonał Jasmina Buricia. Bramkarz powinien odbić strzał w kierunku bliższego słupka.
Strata gola ożywiła Miedziowych. Leszek Ojrzyński przeprowadził trzy zmiany, ale w 66. minucie pojawił się kolejny problem. Gabriela Isika ostro zaatakował Marcel Reguła i otrzymał drugą żółtą kartkę w meczu.
Grające w osłabieniu Zagłębie nie broniło się, ale atakowało. To jednak przyczajeni goście mogli w 72. minucie wyjść na prowadzenie. Igor Strzałek uderzył z pola karnego. Burić zdołał odbić piłkę na rzut rożny.
W końcówce piłkarze obu drużyn szukali zwycięskiego trafienia. Dość nerwową atmosferę wprowadzał sędzia, który swoje błędy starał się naprawiać poprzez pokazywanie kartek piłkarzom. Upiekło się w 77. minucie Kamilowi Zapolnikowi, który powinien otrzymać czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch żółtych.
W 87. minucie efektownie z dystansu uderzył Jesus Jimenez, Burić sparował piłkę. Po chwili Maciej Ambrosiewicz umieścił piłkę w bramce, jednak ze spalonego. W doliczonym czasie Niecieczanie zadali cios na wagę wygranej. Dośrodkował Radu Bobok, a Ivan Durdov strzałem głową zapewnił gościom trzy punkty.
KGHM Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (1:0)
1:0 - Marcel Reguła 20'
1:1 - Damian Hilbrycht 60'
1:2 - Ivan Durdov 90+4'
Składy:
Zagłębie Lubin: Jasmin Burić - Igor Orlikowski, Damian Michalski, Michał Nalepa, Mateusz Grzybek (63' Luka Lucić) - Mateusz Dziewiatowski (63' Filip Kocaba), Damian Dąbrowski (77' Sebastian Kowalczyk) - Josip Corluka, Adam Radwański (63' Jakub Sypek), Marcel Reguła - Levente Szabo (77' Michalis Kossidis).
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Adrian Chovan - Miłosz Matysik (46' Gabriel Isik), Lucas Masoero, Arkadiusz Kasperkiewicz - Damian Hilbrycht, Maciej Ambrosiewicz, Igor Strzałek (83' Dominik Biniek), Radu Boboc - Jesus Jimenez, Morgan Fassbender (64' Rafał Kurzawa) - Kamil Zapolnik (78' Ivan Durdov).
Żółte kartki: Radwański, Grzybek, Nalepa, Reguła, Lucić (Zagłębie) oraz Zapolnik, Hilbrycht (Bruk-Bet).
Czerwona kartka: Reguła (Zagłębie) /za dwie żółte, 66'/.
Sędzia: Damian Kos (Gdańsk).