Jeszcze nie wszystko stracone? Widzew Łódź złapał tlen

PAP / Piotr Polak / Na zdjęciu: Widzew Łódź wygrał z Motorem Lublin
PAP / Piotr Polak / Na zdjęciu: Widzew Łódź wygrał z Motorem Lublin

Widzew Łódź bez większych problemów wygrał z Motorem Lublin 2:0 w meczu 30. kolejki Ekstraklasy. To sprawia, że zespół Aleksandara Vukovicia nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce o utrzymanie.

Nie rozpieszczają nas ligowcy w tę niedzielę. Po słabym meczu w Płocku przyszedł równie nędzny w Łodzi. Tylko jakie ma to znaczenia dla Aleksandara Vukovicia, skoro Widzew wygrał z Motorem Lublin 2:0?

Łodzianie nie zaprezentowali niczego specjalnego. To była mniej więcej podobna gra do tej, którą widzieliśmy w poprzednich tygodniach. Tyle tylko, że Motor był po prostu beznadziejny.

W pierwszej połowie po stałym fragmencie trafił Carlos Isaac Munoz. W drugiej po ładnej akcji na 2:0 podwyższył Lukas Lerager. I to okazało się ciosem decydującym. Motor nie był w stanie się podnieść i w jakikolwiek sposób zareagować. Efekt? Motor ma w tej chwili tylko trzy punkty przewagi nad Widzewem!

Podkreślmy, że mecz był rozegrany w atmosferze sparingowej. Kibice Widzewa postanowili zaprotestować wobec słabej gry piłkarzy i nie prowadzili dopingu przez pełne 90 minut.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Genialny gol w lidze meksykańskiej

Na boisku też nie działo się zbyt wiele - Widzew objął prowadzenie w 15. minucie. Carlos Isaac Munoz okazał się najprzytomniejszy w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i uderzył nie do obrony.

Motor próbował, ale był mało konkretny na połowie przeciwnika. Najlepszą sytuację zmarnował Karol Czubak w końcówce pierwszej połowy - był nieatakowany na 11. metrze po dograniu Mbaye N'Diaye, natomiast strzelił w sam środek bramki.

Po przerwie gospodarze przeprowadzili świetną akcję, Sebastian Bergier podał do Leragera, a ten wykorzystał odrobinę wolnej przestrzeni w polu karnym i wykonał wyrok. Inna sprawa, że meczu nie dokończył, bo doznał kontuzji i został zniesiony na noszach prosto do szatni.

Motor był straszny. Po drugiej bramce może raz czy dwa udało się przeprowadzić ciekawą akcję, jednak - powiedzmy sobie szczerze - Bartłomiej Drągowski nie miał praktycznie nic do roboty.

Widzew Łódź - Motor Lublin 2:0 (1:0)
1:0 Carlos Isaac Munoz 15'
2:0 Lukas Lerager 55'

Składy:

Widzew: Bartłomiej Drągowski - Carlos Isaac Munoz (90+4' Marcel Krajewski), Przemysław Wiśniewski, Steve Kapuadi, Samuel Kozlovsky - Emil Kornvig, Lukas Lerager (85' Lindon Selahi), Juljan Shehu, Fran Alvarez, Mariusz Fornalczyk (79' Angel Baena) - Sebastian Bergier.

Motor: Gasper Tratnik - Filip Wójcik, Arkadiusz Najemski, Herve Matthys (64' Bright Ede), Filip Luberecki - Mbaye N'Diaye (64' Fabio Ronaldo), Sergi Samper (64' Jakub Łabojko), Bartosz Wolski (72' Kacper Karasek), Ivo Rodrigues, Bradly van Hoeven (76' Florian Haxha) - Karol Czubak.

Żółte kartki: Shehu, Alvarez (Widzew) oraz Ede (Motor).

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).

Komentarze (2)
avatar
Piotr Spustek
26.04.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
No właśnie grać porządnie nie umieją. 
avatar
jedrekkala
26.04.2026
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Mecz za porozumieniem stron 
Zgłoś nielegalne treści