Lewandowski bohaterem. FC Barcelona mknie po mistrzostwo

Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

FC Barcelona coraz bliżej obrony tytułu. Blaugrana pokonała w Pampelunie Osasunę 2:1. Wynik w 81. minucie otworzył Robert Lewandowski.

Sezon w La Lidze wchodzi w decydujący moment. W czołówce tabeli jednak sytuacja jest dość spokojna. Barcelona pewnym krokiem zmierza po obronę tytułu, z każdą kolejką powiększając przewagę nad Realem Madryt.

Przy dobrym układzie wyników już po 34. serii, jeszcze przed El Clasico, Blaugrana będzie mogła świętować mistrzostwo Hiszpanii. Jednym z warunków było ogranie w Pampelunie Osasuny. Gospodarze wciąż mogą mieć nadzieję na kwalifikację do europejskich pucharów.

Blaugrana od początku zaatakowała rywala wysokim pressingiem. Gospodarze mieli problemy z wyjściem z własnej połowy, jednak rywalom nie pozwalali na wiele. Groźniej zrobiło się jedynie w 10. minucie. Robert Lewandowski, który po raz kolejny pojawił się w wyjściowym składzie, groźnie przymierzył z pola karnego. Tuż ponad bramką.

To była jedna z niewielu okazji lidera La Ligi w 1. połowie. Goście jeszcze kilka razy zagrozili miejscowym, ale Sergio Herrera nie musiał się wykazywać kunsztem bramkarskim.

ZOBACZ WIDEO: Szokujące sceny w meczu. Ugryzł przeciwnika na oczach kamer

To Osasuna na dziewięć minut przed przerwą powinna otworzyć wynik. Ante Budimir przeprowadził indywidualną akcję, mijał rywali niczym tyczki. W sytuacji sam na sam uderzył piłką w słupek. Po chwili ten sam zawodnik groźnie przymierzył z dystansu. Joan Garcia końcami palców wybił piłkę na rzut rożny.

Po zmianie stron mistrzowie Hiszpanii ruszyli do ataku. W 50. minucie Dani Olmo uderzył z sześciu metrów, piłka po plecach obrońcy poszybowała ponad bramką. To była jedna z niewielu okazji. Pod bramkami wciąż niewiele się działo.

W 62. minucie Hansi Flick dokonał trzech zmian, które na moment ożywiły grę Barcelony. Aktywny był Marcus Rashford. To jednak gospodarze mogli trafić gości. W 69. minucie, po kontrze, strzał Rubena Garcii zdołał odbić Joan Garcia.

W końcówce goście jeszcze poszukali trafienia dającego komplet punktów. Cały czas mieli jednak problemy z kreowaniem okazji. Barcelonie udało się przełamać obronę gospodarzy w 81. minucie. Z prawej strony precyzyjnie dośrodkował Rashford, a Lewandowski uderzeniem głową z sześciu metrów wpakował piłkę do siatki.

Blaugrana mogła zapewnić sobie spokojną końcówkę. W 86. minucie Fermin Lopez prostopadle zagrał do Ferrana Torresa, a ten w sytuacji sam na sam pewnie trafił do siatki. Trzy minuty później w końcu odpowiedziała Osasuna. Po dośrodkowaniu Raul Garcia głową wpakował piłkę do siatki.

Na więcej gospodarzy nie było już stać. W nerwowej końcówce FC Barcelona dowiozła jednobramkowe prowadzenie i już w niedzielę, jeśli Real Madryt nie pokona Espanyolu, będzie mogła świętować tytuł.

CA Osasuna - FC Barcelona 1:2 (0:0)
0:1 - Robert Lewandowski 81'
0:2 - Ferran Torres 86'
1:2 - Raul Garcia 89'

Składy:
Osasuna:

Sergio Herrera - Valentin Rosier, Flavien-Enzo Boyomo, Alejandro Catena, Javi Galan - Jon Moncayola (85' Asier Osambela), Lucas Torro (85' Kike Barja)- Ruben Garcia (85' Abel Bretones(, Moi Gomez (70' Aimar Oroz), Raul Moro - Ante Budimir (70' Raul Garcia).

FC Barcelona:
Joan Garcia - Eric Garcia (82' Ronald Araujo), Pau Cubarsi, Gerard Martin, Joao Cancelo - Dani Olmo (62' Ferran Torres), Pedri (88' Marc Bernal) - Roony Bardghji (62' Marcus Rashford), Fermin Lopez, Gavi (62' Frenkie de Jong) - Robert Lewandowski.

Żółte kartki: Moncayola (Osasuna) oraz Gavi, E. Garcia (Barcelona).

Sędzia: Isidro Diaz.

Komentarze (74)
avatar
marycha55
4.05.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
kogo obchodzi ten emeryt Histeria wokół Roberta LEWANDOWSKIEGO sięga zenitu. Może warto nabrać trochę umiaru i dystansu, no bo przecież obok nas codziennie wydarza się wiele ważnego ,oprócz teg Czytaj całość
avatar
hcb
3.05.2026
Zgłoś do moderacji
6
2
Odpowiedz
Dzisiaj bohaterem a jutro posadza go na lawce. 
avatar
JK48
3.05.2026
Zgłoś do moderacji
33
13
Odpowiedz
Znowu pismaki szaleją a może to Garcia jest bohaterem ale o nim pismaki polskie ani słowa 
avatar
Gerard Młodkowski
3.05.2026
Zgłoś do moderacji
13
2
Odpowiedz
żle nie grał,,,,brameczka KOLEJNA ,,jest dobrze,,, 
avatar
trole to glizdy z gnojownika
3.05.2026
Zgłoś do moderacji
37
2
Odpowiedz
Zgłoś nielegalne treści