Przygasł trochę Motor Lublin po przerwie reprezentacyjnej. Były cztery zwycięstwa i remis, a po przerwie mówimy o dwóch remisach i dwóch porażkach z rzędu.
Skąd taka zadyszka? Tłumaczy trener Mateusz Stolarski.
- Musimy zdać sobie sprawę, że przed przerwą reprezentacyjną punktowaliśmy na poziomie czołowej trojki tabeli. Po prostu overperformance. Osiągaliśmy wyniki powyżej naszego potencjału. Teraz punktujemy poniżej naszego potencjału, natomiast wpływ na to ma wiele czynników. W dwóch ostatnich meczach nie zagrał nasz lider Ivan Brkić i jest to strata trudna do zastąpienia. Druga sprawa: bardzo mocno gramy trzynastoma piłkarzami. Pojawiły się problemy z przeciążeniem. Jedyne pretensje mam do meczu z Widzewem - tam nie byliśmy sobą, zagraliśmy słabo - mówił Stolarski na konferencji prasowej.
ZOBACZ WIDEO: Niesamowity rajd młodego talentu Realu Madryt. Ośmieszył obronę
A już w sobotę Motor zagra na własnym boisku (i nowej, równiutkiej murawie) z Lechem Poznań.
- Patrząc na atak pozycyjny, Lech jest dziś najlepszą drużyną w Polsce. Pokazują to też liczby. Siła ofensywna tej drużyny jest bardzo duża, natomiast mamy swoje mechanizmy, które mogą spowodować, że maksymalnie utrudnimy przeciwnikowi swobodne rozgrywanie piłki i to, by mógł rozpędzać się na swoich zasadach - mówił Stolarski.
- Gdybym miał dziś wskazać drużynę, która zdobędzie mistrzostwo Polski, to uważam, że będzie to Lech Poznań - dodał trener Motoru.
I przy okazji dodał, że nie obawia się sytuacji, w której Motor znalazł się w ostatnich tygodniach. Mówimy o zaledwie trzech punktach przewagi nad strefą spadkową.
- Mamy wpływ na codzienną pracę. Nawet jeśli są sygnały niepewności czy niepokoju, to staramy się od razu przekierować to na to, co możemy zrobić i na nasze codzienne działanie. Jesteśmy w sytuacji bardzo dużej anomalii. Na ten moment jesteśmy na 9. miejscu w tabeli, a mimo to przewaga nad strefą spadkową nie jest zbyt duża. To jeszcze bardziej powoduje, że musimy skupić się na dwunastu punktach, które są do zdobycia, a nie kalkulować co musi się wydarzyć, żebyśmy byli stabilni. Wszystko dziś zależy od nas. Ani zwycięstwo z Lechem nie spowoduje, że będziemy czegoś pewni w stu procentach, ani przegrana nie sprawi, że będziemy na dole w sytuacji bez wyjścia - powiedział trener Stolarski.
Mecz Motor Lublin - Lech Poznań w sobotę o godz. 20.15.