Bayern Monachium kończy sezon w Bundeslidze po zapewnieniu sobie mistrzostwa Niemiec. Klub z Bawarii zdominował rozgrywki, w której nie miał poważnego rywala. Zdystansował Borussię Dortmund czy RB Lipsk. Do wyśrubowania ma rekord goli strzelonych w sezonie Bundesligi. Przed starciem z maruderem z Heidenheim na koncie mistrza Niemiec było 113 zdobytych bramek, a po nim jest 116.
Heidenheim znajduje się na przeciwnym biegunie w tabeli. Pożegnanie tego zespołu z Bundesligą jest kwestią czasu. Nie złożył jednak broni, ponieważ punktował w pięciu z ostatnich sześciu meczów, a w poprzednim spotkaniu pokonał 2:0 FC St. Pauli.
W meczach Bayernu zawsze dużo się dzieje. Tydzień temu pokonał 4:3 Mainz od wyniku 0:3. Już w tym tygodniu przegrał 4:5 z Paris Saint-Germain w półfinale Ligi Mistrzów i będzie próbował odrobić stratę na własnym stadionie. Zanim dojdzie do rewanżu, w Monachium stawili się gracze Heidenheim. Średnia goli w sześciu meczach Bayernu z tym przeciwnikiem, rozegranych od 2019 roku, to aż 5,6. Większość z nich zdobył oczywiście lider Bundesligi, ale nie tym razem!
ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?
Bayern, można powiedzieć tradycyjnie, stracił pierwszego gola. W 22. minucie Heidenheim odpowiedziało na niecelne uderzenie Hirokiego Ito i przymierzyło strzałem Budu Ziwziwadze do siatki. Jonas Ubrig skapitulował po złym wybiciu Josipa Stanisicia i dograniu zza pola karnego do Gruzina.
Maruder Bundesligi bawił się coraz lepiej na stadionie przeciwnika, co w 32. minucie skończyło się golem Erena Dinkciego na 2:0. Poradził on sobie z naporem Jonathana Taha, a następnie ograł Jonasa Ubriga. Po raz drugi asystował Marnon Busch i robiło się bardzo ciekawie.
Niemoc strzelecka Bayernu zakończyła się w 44. minucie, a że złapał kontakt przed przerwą, było to ważne z punktu widzenia mentalnego przed drugą częścią. Leon Goretzka strzelił na 1:2. Przymierzył perfekcyjnie z rzutu wolnego przyznanego gospodarzom za faul na Jamalu Musiali.
Przed drugą połową od razu cztery zmiany Vincenta Kompany'ego, który nie rozdrabniał się i od razu wprowadził Luisa Diaza, Michaela Olise'a, Harry'ego Kane'a i Joshuę Kimmicha. Już po zmianach padła bramka na 2:2. Ponownie przymierzył Leon Goretzka, tym razem po dośrodkowaniu Michaela Olise'a z rzutu rożnego.
W tych okolicznościach, kiedy gospodarze napędzili pościg, bardziej prawdopodobna wydawała się bramka trzecia Bayernu niż Heidenheim. A jednak piłka nożna pokazała przewrotne oblicze i Budu Ziwziwadze strzelił na 3:2 w 76. minucie. I Bayern doprowadził do remisu 3:3 dopiero ostatnim strzałem w meczu w 100. minucie, w której przymierzył Michael Olise.
Bayern Monachium - 1. FC Heidenheim 1846 3:3 (1:2)
0:1 - Budu Ziwziwadze 23'
0:2 - Eren Dinkci 31'
1:2 - Leon Goretzka 44'
2:2 - Leon Goretzka 57'
2:3 - Budu Ziwziwadze 76'
3:3 - Michael Olise 90'
Składy:
Bayern: Jonas Ubrig - Josip Stanisić (46' Luis Diaz), Kim Min-Jae, Jonathan Tah (77' Alphonso Davies), Hiroki Ito - Bara N'Diaye (46' Michael Olise), Aleksandar Pavlović (46' Joshua Kimmich) - Konrad Laimer, Leon Goretzka, Jamal Musiala (46' Harry Kane) - Nicolas Jackson
Heidenheim: Diant Ramaj - Jan Schoppner, Patrick Mainka, Jonas Fohrenbach - Marnon Busch, Niklas Dorsch (89' Tim Siersleben), Eren Dinkci, Hennes Behrens - Marvin Pieringer (77' Stefan Schimmer), Budu Ziwziwadze (81' Mika Kaufmann), Arijon Ibrahimović (81' Luca Kerber)
Żółte kartki: Jackson, Tah, Laimer (Bayern) oraz Ramaj, Busch (Heidenheim)
Sędzia: Frank Willenborg
Tabela Bundesligi: