Legia z szansami na puchary. Papszun: To jest niesamowita historia

PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Marek Papszun
PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Marek Papszun

- Super, że gramy do końca i daliśmy sobie szansę w ostatniej kolejce, by powalczyć o coś, co jeszcze niedawno wydawało się nierealne - mówił trener Legii Warszawa Marek Papszun po wygranej w Gdańsku (2:1) w ostatnich sekundach.

Legia Warszawa nie rozegrała w Gdańsku porywającego meczu, w drugiej połowie bardzo cierpiała, ale dzięki bramce Antonio Colaka w trzeciej minucie doliczonego czasu gry udało się jej zdobyć komplet punktów. Dzięki temu stołeczna drużyna wciąż ma matematyczne szansę na grę w eliminacjach Ligi Konferencji. Wszystko rozstrzygnie w ostatniej kolejce.

- Gratuluję drużynie. Nie tylko tego zwycięstwa, ale tego, co zrobiliśmy w tej rundzie. Zaczynaliśmy ją na ostatnim miejscu w tabeli, a po 33. kolejce jesteśmy na siódmym miejscu i daliśmy sobie szansę na grę w europejskich pucharach. To jest niesamowita historia i duża sprawa dla mnie - mówił trener Marek Papszun na konferencji prasowej.

- Po raz kolejny pokazaliśmy charakter, jedność. Nie poddaliśmy się, a to wcześniej było problemem Legii. Z tego jestem najbardziej zadowolony. Dla mnie najważniejsza jest drużyna i widziałem ją na boisku - zarówno w bardzo dobrych momentach, jak i tych trudnych, gdy umieliśmy przetrwać i się wybronić. Super, że gramy do końca i daliśmy sobie szansę w ostatniej kolejce, by powalczyć o coś, co jeszcze niedawno wydawało się nierealne. Jest to bardzo budujące - dodał trener Legii.

ZOBACZ WIDEO: Oto Piłkarz Sezonu? "Oglądanie go jest absolutną przyjemnością"

O ile jednak w pierwszej połowie Legia miała względną kontrolę nad meczem, o tyle po przerwie to gospodarze mieli multum sytuacji.

- ⁠Trzeba oddać Lechii to, co wszyscy widzieli przez cały sezon - to bardzo ofensywa drużyna, tworząca sytuacje. W pierwszej odsłonie dobrze prowadziliśmy grę, nie dawaliśmy im rozwinąć skrzydeł, w drugiej gol wyrównujący był zasłużony. Dominowali i tworzyli sytuacje. Z drugiej jednak strony potrafiliśmy się wybronić i to jest kluczowe. Należy umieć przetrwać trudne momenty i zadać przeciwnikowi ostatni cios. W tym sporcie chodzi o to, by strzelać gole i wygrać. Najbardziej cieszy mnie mentalność drużyny, ponieważ wcześniej mieliśmy problem z tym, że po straconej bramce zespół mocno siadał. Teraz wygląda to lepiej - drużyna zawsze się odbija i nigdy się nie poddaje - podkreślił trener Papszun.

- ⁠Przychodząc do Legii chciałem przede wszystkim pomóc drużynie uchronić ją przed degradacją. To był cel numer jeden, będąc na ostatnim miejscu w tabeli. Ja wierzę w to, co robię. Wierzę w ludzi, z którymi pracuję. Drużyna mi zaufała, ja ufam im. To jest efekt konsekwentnej i systematycznej pracy. Krok po kroku - nawet, gdy coś się nie udaje. Pokonujemy trudności, bo one zawsze się pojawiają. Trzeba działać, a my to robimy. Chcemy dalej iść do przodu. W ostatniej kolejce musimy zrobić wszystko, co możemy zrobić - wygrać. Aby nikt nie żałował, że zmarnowaliśmy taką okazję na ostatniej prostej - podsumował trener Legii.

Komentarze (47)
avatar
Alfer2015
19.05.2026
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
rzut przez biodro Augustyniaka, był godzien olimpijskiego złota w judo (to był ippon!!) ale sędzia dał tylko żółtą kartkę ... 
avatar
aso77
18.05.2026
Zgłoś do moderacji
2
1
Odpowiedz
Kasa uratowała klub przed spadkiem a upadek wielki o czym on prawi? 
avatar
0BSERWAT0R
18.05.2026
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
Daliśmy sobie szansę? Chyba sędziowie dali nam szansę 
avatar
❶ ❾ ❶ ❻
18.05.2026
Zgłoś do moderacji
3
0
Odpowiedz
Jakie powody sobie wymyślił HAHAHAHAHA No tak, 13 remisów jest beee, ale 11 już ok XD Bramek tyle co Nieciecza jest beee, ale jak cała liga ma mniej niż Lechia jest ok, jedynie KKS ma tyle samo Czytaj całość
avatar
Jerzy Kałwak
18.05.2026
Zgłoś do moderacji
7
1
Odpowiedz
A najbardziej musiało podobać się Panu Papszunowi, jak piłkarz Augustyniak sprawnie machnął w powietrzu zawodnikiem drużyny przeciwnej. Pan trener jest w swoim, żyletowym żywiole. Na Żylecie po Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści