Sześć goli w hicie. FC Barcelona zatrzymana w Paryżu

PAP/EPA / PAP/EPA/YOAN VALAT / Bohater i antybohater przy golu na 1:0
PAP/EPA / PAP/EPA/YOAN VALAT / Bohater i antybohater przy golu na 1:0

Hit 3. kolejki Ligi Mistrzów nie zawiódł. W Paryżu obrońcy trofeum piłkarze PSG trzy razy wychodzili na prowadzenie w starciu z FC Barceloną i wygrali 4:2.

Starcie obrońców trofeum PSG z FC Barceloną było hitem 3. kolejki Ligi Mistrzów. W meczu od początku sporo się działo. Już w 2. minucie Chwicza Kwaracchelia z ok. 17 metrów płaskim uderzeniem trafił w słupek. Poprawiał do pustej bramki Ousmane Dembele, ale spudłował. Gracz PSG był jednak na spalonym i nie byliśmy świadkami pudła roku. Dembele na boisku wytrwał jeszcze kilkanaście minut i z urazem opuścił plac gry.

Podobnie jak Dani Olmo. Pomocnik Barcelony w 27. minucie zszedł z boiska. Wcześniej, bo w 14. minucie mógł otworzyć wynik gry. Jego płaski strzał z ok. 17 metrów przeleciał tuż obok bramki.

Wspomnianego wcześniej Dembele zmienił Ferran Torres. Były snajper Barcelony w krótkim czasie stanął przed dwiema szansami na zdobycie gola. Jednak zarówno w 25. jak i cztery minuty później strzały Torresa kapitalnie wybronił Joan Garcia.

ZOBACZ WIDEO: To był głośny powrót. Rybus opowiada o grze w Łowiczu. "Jest wesoło"

Kibice w Paryżu doczekali się gola. W 38. minucie Barcelona zgubiła piłkę na połowie gospodarzy. Po chwili otrzymał ją Desire Doue i mierzonym uderzeniem z ok. 16 metrów pokonał bramkarza.

Blaugrana mogła wyrównać kilkadziesiąt sekund później. Sam na sam z Matveyem Safonowem znalazł się Anthony Gordon, ale nie był w stanie pokonać Rosjanina.

Po zmianie stron przewagę uzyskał zespół prowadzony przez Hansiego Flicka. To jednak Paryżanie mogli podwyższyć wynik, kiedy  Przed szansą stanął Achraf Hakimi, ale Joan Garcia kolejny raz ratował gości.

W 55. minucie Barcelona wyrównała. Środkiem pola w szesnastkę wszedł Xavi Espart. Rywale pozostawili obrońcy zbyt wiele miejsca, więc ten uderzył. Matvey Safonov nie był w stanie skutecznie odbić piłki.

Po golu na 1:1 Barcelona aktywniej zaczęła szukać drugiego trafienia. Blisko gola był w 61. minucie Gavi. Zawodnik gości chwilę po wejściu na murawę uderzał z pola karnego, Safonov uratował Paryżan.

W 72. minucie sporo szczęścia miała Barcelona. Hakimi zagrywał prawej strony do Torresa, a ten z pięciu metrów uderzył w słupek. Chwilę później obrońcy trofeum dopięli swego. Do dogrania Doue z rzutu rożnego doszedł Lucas Hernandez i uderzeniem głową pokonał bramkarza!

Barcelona odpowiedziała po siedmiu minutach. Warren Zaire-Emery popełnił błąd, z piłką ruszył Yamal i z okolic przedpola uderzył przy bliższym słupku do siatki. Niespełna dwie minuty później Paryżanie ponownie prowadzili. Piłka przed polem karnym spadła pod nogi Vitinhy, a ten uderzył nie do obrony.

Mistrzowie Hiszpanii mieli niewiele czasu na uratowanie punktu. Marzenia gości zgasił w 86. minucie Fabian Ruiz, który strzałem z metra sfinalizował podanie z prawej strony Hakimiego.

Blaugrana jeszcze starała się skorygować wynik, ale strat nie zmniejszyła. Zespół Hansiego Flicka po raz pierwszy w sezonie zgubił punkty.

Paris Saint-Germain - FC Barcelona 4:2 (1:0)
1:0 - Desire Doue 38'
1:1 - Xavi Espart 55'
2:1 - Lucas Hernandez 72'
2:2 - Lamine Yamal 79'
3:2 - Vitinha 81'
4:2 - Fabian Ruiz 86'

Składy:

PSG: Matvey Safonov - Achraf Hakimi, Marquinhos (59' Ilja Zabarnyj), Willian Pacho, Lucas Hernandez (78' Warren Zaire-Emery) - Joao Neves, Vitinha, Fabian Ruiz - Desire Doue (78' Senny Mayulu), Ousmane Dembele (20' Ferran Torres), Chwicza Kwaracchelia (59' Maghnes Akliouche).

FC Barcelona: Joan Garcia - Xavi Espart (74' Alex Balde), Pau Cubarsi, Gerard Martin, Joao Cancelo - Marc Bernal (60' Gavi), Pedri (60' Rodri) - Lamine Yamal, Dani Olmo (27' Fermin Lopez), Anthony Gordon - Raphinha (60' Karim Adeyemi).

Żółta kartka: Cancelo (Barcelona).

Sędzia: Michael Oliver (Anglia).

Komentarze (16)
avatar
Andrzej-Anżej
49 min temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
A w czwartek w Poznaniu, kolejne 0-4?. Polecam zmienić nazwę na KKS Lech 04 Poznań, to żaden wstyd, jest Schalke04, czy Bayer04. 
avatar
Andrzej-Anżej
2 h temu
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Widać gdzie nasze miejsce, a w LM gra klub z Azerbejdżanu, Ukrainy, nawet Czesi. 
avatar
Bóg jest miłością
5 h temu
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
Szczęść Boże, módlcie się i wierzcie w Ewangelię. 
avatar
Shіnіng
9 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Najlepsze jest to ze Ires zdradził swoje wszystkie konta na relacji:-))))))) 
avatar
Luckyluke
11 h temu
Zgłoś do moderacji
10
2
Odpowiedz
I super...miejsce w szeregu pokazane ..to nie Hiszpania 
Zgłoś nielegalne treści