Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Gieksa nie stanie z Wartą w szranki o awans "kuchennymi drzwiami"

W niedzielne popołudnie GKS Katowice zmierzy się przy Bułgarskiej z Wartą Poznań o pierwszoligowe punkty. Oba zespoły ostrzą sobie zęby na jak najszybszy powrót do ekstraklasy. Ostatnio nie brakowało spekulacji jakoby kluby ze stolic Górnego Śląska i Wielkopolski miały stanąć w szranki w rywalizacji o przepustkę do ekstraklasy "kuchennymi drzwiami".
Marcin Ziach
Marcin Ziach

GKS Katowice i Warta Poznań coraz odważniej zgłaszają swoje aspiracje sięgające walki o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Cel ten można będzie uznać za realny dopiero w przyszłym sezonie, bo w bieżących rozgrywkach oba zespoły mają jedynie matematyczne szanse na to, by powalczyć o powrót do elity. W ostatnich tygodniach nie brakowało za to głosów, że oba kluby spróbują wejść do elity niejako "kuchennymi drzwiami".

Jak miałyby to uczynić? Otóż w grę wchodziło odkupienie ekstraklasowej licencji Polonii Bytom, pod warunkiem, że drużyna z Olimpijskiej zdoła utrzymać się w gronie najlepszych drużyn w kraju. O ile w klubie z Drogi Dębieńskiej taka opcja rzeczywiście była brana pod uwagę i doszło nawet do spotkania działaczy obu klubów w tej sprawie, to w Katowicach takie głosy są przyjmowane jedynie z ironicznym uśmiechem.

- Gieksa w ekstraklasie w miejsce Polonii? Jedyne co słyszałem na ten temat, to że zainteresowana skorzystaniem z tej opcji jest Warta Poznań - opowiada w rozmowie z naszym portalem Piotr Stach, dyrektor sportowy katowickiego klubu. - Mówiąc już całkiem poważnie, to czy GKS skorzystałby z takiej opcji, trzeba by było zapytać rady nadzorczej - dodaje szef pionu sportowego śląskiego klubu.

Do tematu z przymrużeniem oka podchodzi także Wojciech Cygan, były kurator GKS. - Nikt nie wziąłby tej opcji na poważnie. Przecież, gdyby to się stało, to oba miasta zmiotłoby z powierzchni ziemi - mówi ze śmiechem dyrektor ds. bezpieczeństwa katowickiego pierwszoligowca. W podobnym do działaczy tonie za sprawą opowiadają się także członkowie sztabu szkoleniowego drużyny z Bukowej.

- Absolutnie takiej opcji nie bierzemy pod uwagę. Chcemy wywalczyć awans na boisku, a nie gdzieś przy zielonym stoliku. Poza tym takie rozwiązania kojarzą mi się raczej ze scenami z filmów science fiction niż z wydarzeniami wziętymi z życia. A ja akurat tego gatunku filmoteki nie lubię - uśmiecha się Marcin Gabor, drugi trener Gieksy. W Polsce do podobnych transakcji już zresztą dochodziło. "Kuchennymi drzwiami" do ekstraklasy weszła m.in. Polonia Warszawa, po tym jak klub przejął licencję Groclinu Grodzisk Wielkopolski.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×