Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zawisza po triumfie w Katowicach: Ani przez sekundę nie wątpiliśmy, że ten mecz wygramy

Nie byłoby nietaktem, gdyby po meczu w Katowicach drużyna i sztab szkoleniowy Zawiszy Bydgoszcz zahaczyli o pobliską Częstochowę bądź Piekary Śląskie, by podziękować opatrzności za opiekę. Lider przy Bukowej bowiem wygrał będąc przez cały mecz drużyną GieKSie statującą.
Marcin Ziach
Marcin Ziach

- Nie boję się powiedzieć, że powinniśmy ten mecz zremisować. Zwycięstwa z kolei byliśmy tak samo blisko, jak Zawisza, ale co z tego, jak trzy punkty jadą do Bydgoszczy - załamywał ręce po sobotnim spotkaniu Rafał Górak, trener katowickiej drużyny.

GKS przez cały mecz był drużyną prowadzącą grę i dyktującą warunki na boisku. Zawisza długimi fragmentami meczu był zepchnięty do głębokiej defensywy. Diametralnie inaczej na morale obu drużyn podziałała czerwona kartka, jaką w 55. minucie meczu zobaczył Michał Ilków-Gołąb. Grająca w osłabieniu bydgoska drużyna zaczęła odważniej kontrować, a GieKSa... stanęła. - Zbyt szybko uwierzyliśmy, że ten mecz sam się wygra - przyznaje Damian Chmiel, napastnik śląskiej drużyny.

Zupełnie innego zdania co do postawy lidera przy Bukowej był kapitan "Zetki". - Przez cały mecz byliśmy drużyną zdecydowanie lepszą. Nawet grając w osłabieniu to my byliśmy drużyną zdecydowanie bardziej zdeterminowaną, która wiedziała co chce w tym meczu osiągnąć. Chaotyczne poczynania GieKSy musiały spełznąć na niczym. Jesteśmy zwycięzcami i ani przez sekundę nie przeszło nam przez myśl, że możemy tutaj stracić punkty - przekonuje Łukasz Skrzyński.

Akcja, która przesądziła o losach spotkania miała miejsce w 66. minucie gry. Na lewym skrzydle Wahan Gevorgian w podwórkowy sposób ograł Michala Farkasa i zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Jakuba Wójcickiego, który w sytuacji sam na sam z Witoldem Sabelą ze stoickim spokojem skierował piłkę do bramki.

- Bramka i trzy punkty cieszą niesamowicie, bo to był dla nas wyjątkowo trudny mecz. GKS postawił nam twarde warunki i musieliśmy się temu przeciwstawić walką i determinacją. Udało nam się strzelić tę jedną bramkę i dzięki temu to my triumfujemy. Nie liczy się styl, bo zwycięzców się nie osądza - puentuje napastnik Zawiszy.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

  • Skrzyński profesor w obronie:D Zgłoś komentarz
    Brawo Skrzyński piekna gra w twoim wykonaniu!i kocham twoje wywiady pełen profesjonalizmy:D
    • WKS Zgłoś komentarz
      1. co to znaczy byc drużyną statującą? 2. Skrzyński nie jest napastnikiem
      • Pawello Zgłoś komentarz
        Prawdziwy Zawisza IV-Ligowy!!
        • bydgoszczanin Zgłoś komentarz
          Nie widzialem meczu wiec nie moge ocenic kto jak gral. Zawisza gral jednak w Katowicach czyli na obcym terenie wiec nie wiem skad te pretensje o styl ich gry. Ze niby druzyna asystujaca itp. Ale
          Czytaj całość
          to przeciez GKS gral u siebie wiec czemu tego meczu nie wygral? Czemu GKS nie pokazal ze wygrywa mecze u siebie? Czy to pech GKS ze kolejnego meczu u siebie nie wygral? No nie bo gdyby tak bylo i gdyby tak nieszczesliwie przegrali tylko z Zawisza to by nie byli teraz w strefie spadkowej a sa. Zawisza moze nie zagral takiej efektownej pilki jak w Bydgoszczy ale mial do tego pelne prawo. Defensywa w druzynie jest tak samo wazna jak strzelanie bramek. My nue pozwolilismy sobie strzelic a dulo sie zdobyc bramke. Cala tajemnica zwyciestwa. Pozdro z Bydzi.
          • kibic zawiszy od lat Zgłoś komentarz
            do aro,koleś znasz wynik?lepsi wygrywają!!! i tyle w temacie.
            • aro Zgłoś komentarz
              Skrzyński czego ty się najadłeś. Byliście lepsi, ale chyba nie w tym meczu? Dosłownie 1 (jedna) akcja. Trochę pokory szczęściarze.
              • WKS Zgłoś komentarz
                ZAWISZA Liderem!!!Czy wam sie to podoba czy nie!!!
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×