Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anglia: Ósmy remis Liverpoolu na Anfield!

Ani jednej bramki nie zobaczyli kibice w ostatnim meczu 24. kolejki Premier League. Liverpool zremisował swój ósmy mecz na Anfield! Tym razem punkt wywiózł Tottenham Hotspur.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski

Po raz pierwszy od ośmiu meczów mógł zagrać Luis Suarez. Jednak Kenny Dalglish zdecydował się go posadzić tylko na ławce rezerwowych, a do ataku desygnował Andy'ego Carrolla. Wrócił także Steven Gerrard. Natomiast wśród zmienników Harry Redknapp pozostawił sobie Louisa Sahę, nowego gracza Kogutów.

W pierwszej połowie zbyt wielu okazji strzeleckich nie było. Jedną z sytuacji miał Garteh Bale, ale jedno groźny strzał zdołał zablokować Martin Skrtel. The Reds próbowali się rewanżować, jednak obaj bramkarza zachowali czyste konto.

Kilka minut po zmianie stron doszło do przepychanki Daniela Aggera oraz Bale'a. Żółtą kartkę otrzymał jednak tylko Walijczyk. Chwilę później Bale dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym, ale fatalnie skiksował. Później soczysty strzał z dystansu Martin Kelly'ego. Futbolówka zmierzała przy słupku, ale Brad Friedel zdołał ją odbić.

Później obaj szkoleniowcy zaczeli dokonywać zmian i pojawił się m.in. Suarez, ale i Saha. 6 minut przed końcem mogła paść jedyna bramka w tym meczu. Bale znalazł się oko w oko z Jose Reiną, jednak uderzył niecelnie.

Ostatecznie pojedynek zakończył się remisem 0:0, co nie zadowoliło ani jednej, ani drugiej drużyny.

Liverpool - Tottenham Hotspur 0:0

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • MITCH Zgłoś komentarz
    Dalglish;/... czemu Liverpool nie może zatrudnić trenera z nowoczesną wizja gry, który nie będzie wydawał grubej kasy na wyspiarzy, na dodatek z dolnej półki... w ostatnich latach The
    Czytaj całość
    Reds dokonało kilkudziesięciu transferów, które okazały się totalną klapą, albo najwyżej uzupełnieniem składu, strzelam, że za kasę z tych zakupów plus pensje uzbierałaby się kwota około 200mln funtów... Kyrgiakos, Konchesky, Morientes, Aquilani, Poulsen, Mark Gonzalez, Pennant, Henderson, Carroll, Adam, Downing, Degen, Voronin, Josemi, Kromkamp, Palletta, Insua, Joe Cole, Coates, Ngog, Jovanovic, Babel, Riera, Dossena, Keane... żaden nie podniósł realnie poziomu tej drużyny, mieli kilka dobrych spotkań i nic więcej, nie ma drugiej takiej drużyny na świecie, co ma takiego pecha do zakupów.
    • Jose Mourinho Zgłoś komentarz
      Przewidywalny wynik. W takim meczu powinny jednak paść bramki. Tottenham już raczej pogrzebał szansę na pierwsze dwa miejsca. Liczę, że jeszcze Chelsea jednak ich wyprzedzi ale będzie to
      Czytaj całość
      bardzo trudne. Liverpool bez rewelacji. Groźniejsze będzie chyba Newcastle.
      • harper Zgłoś komentarz
        Na ławce Tottenhamu zabrakło w tym meczu Redknappa,który nie doleciał z Londynu,zaś zastępował go asystent Kevin Bond. Koło 85 minuty spotkania Gareth Bale (nie Garteh) wyszedł sam na
        Czytaj całość
        sam z Reiną,ale wbrew temu co napisano strzelił celnie,jednakże bramkarz The Reds obronił.
        • ogi30 Zgłoś komentarz
          Kurcze nie jest źle,ale mieli wygrać the Reds;/.Chelsea remis i ''kurczaki'' tez...oby tak dalej;D.Go Gunners^^
          • Czarny80 Zgłoś komentarz
            Jaki frajer? Koguty, b. ładnie oby tak dalej! Glory glory alleluja na Spursów nie ma ch...! :)
            • derek Zgłoś komentarz
              ósmy mecz z rzędu czy w tym sezonie?
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×