Ostatnia prosta przed finałem - przed rewanżowymi meczami 1/2 Pucharu Króla

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Po styczniowo-lutowym maratonie hiszpańskiego pucharu w końcu poznamy finalistów, którzy w połowie kwietnia powalczą o główne trofeum. W obu przypadkach straty muszą odrabiać goście - CD Mirandes musi strzelić minimum 2 gole i wygrać, a Valencia może liczyć na bramkowy remis.

"San Mames nie ma ochoty na żarty" - napisał przed spotkaniem z CD Mirandes dziennikarz Marki. III-ligowcy odprawili już Villarreal, Racing Santander oraz Espanyol Barcelona, ale teraz zmierzą się z niezwykle umotywowanym Athletic Bilbao, który dzięki finałowi chce sobie zapewnić udział w europejskich pucharach.

Baskowie po FC Barcelonie najczęściej sięgali po Puchar Króla (według różnych źródeł 23 albo 24 razy). Ostatni raz miało to jednak miejsce w 1984 roku w starciu z Dumą Katalonii. - Marzę o zdobyciu tego trofeum z Athletic - zapowiada Oscar de Marcos. Wszystkie oczy miejscowych kibiców będą jednak zwrócone w stronę Fernando Llorente. Wysoki napastnik w zeszłym tygodniu niemalże w pojedynkę wygrał z Mirandes, a w tym roku strzelił już 9 bramek we wszystkich rozgrywkach.

Jeszcze więcej emocji wzbudza druga para. Po remisie 1:1 FC Barcelona i Valencia zmierzą się na Camp Nou. Mecze co trzy dni oraz liczne kontuzje niekorzystnie wpływają na podopiecznych Josepa Guardioli, którym wygrywanie przychodzi z coraz większymi trudnościami.

W środę na pewno zabraknie Davida Villi i Ibrahima Afellaya. W pełni zdrowi nie są jednak również Alexis Sanchez, Andres Iniesta czy Pedro. Dwaj ostatni dopiero w poniedziałek powrócili do treningów z resztą drużyny. Pod dużym znakiem zapytania stoi również występ Sergio Busquetsa, któremu po ostatnim meczu założono 15 szwów. Kibice martwią się również o Lionela Messiego. Argentyńczyk ostatnio jest strasznie nieskuteczny pod bramką rywali i na początku tygodnia odbywał specjalne ćwiczenia na siłowni z dala od reszty kolegów.

Wszystkie przeciwności chce wykorzystać Unai Emery, którego ekipa musi strzelić minimum jedną bramkę na Camp Nou. Kibicom marzy się powtórka z sezonu 2007/2008, kiedy ich pupile w półfinale tych rozgrywek okazali się lepsi od Blaugrany. Wtedy na sukces zapracował duet Villa - Juan Mata. Teraz gwiazdą jest... bramkarz Diego Alves, który ze swoją skutecznością zapewne po cichu liczy na konkurs "jedenastek".

Program rewanżowych meczów 1/2 Pucharu Króla:

Wtorek, 7 lutego:

Athletic Bilbao - CD Mirandes, godz. 22:00

Pierwszy mecz: 2:1.

Środa, 8 lutego:

FC Barcelona - Valencia, godz. 21:00

Pierwszy mecz: 1:1.

Finał zaplanowano na 20 kwietnia.

Źródło artykułu:
Komentarze (4)
avatar
smok
7.02.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Zobaczycie jak Messi jutro zagra wspaniale.  
avatar
joker
7.02.2012
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
mirandes już swoje zrobiło niech będzie finał z prawdziwego zdarzenia czyli athletic - barca. Barcelona już mistrzostwa nie zdobędzie więc będzie z calych sił walczyć o ten puchar.  
rico-kaboom
7.02.2012
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Aż takich cudów chyba w Bilbao nie będzie. Odrobienie strat na obcym boisku przez trzecioligowca, to raczej nierealne. Ja bym wolał, że takim urozmaiceniem była porażka Barcelony z Valencią.  
avatar
wislander
7.02.2012
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Miradnes to czarny koń rozgrywek i świetnie by było zobaczyć ich w finale. Zawsze to urozmaicenie pucharowych rozgrywek, bo w lidze niestety nie jest za ciekawie.