Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Męczarnie, ale bez kompromitacji - relacja z meczu Lech Poznań - Żetysu Tałdykorgan

W pierwszym spotkaniu I rundy eliminacyjnej Ligi Europejskiej Lech Poznań wygrał z Żetysu Tałdykorgan 2:0. Udanie w ekipie Mariusza Rumaka zadebiutował Gergo Lvrencsics - autor gola i asysty.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Pierwsze fragmenty czwartkowej potyczki nie wróżyły nic dobrego. Zespół Żetysu - wbrew oczekiwaniom - nie zamurował własnej bramki i po przejęciu piłki szybko transportował ją na połowę gospodarzy, nierzadko wymieniając składne podania. Poznaniacy też starali się to robić, ale brakowało im spokoju i dokładności.

Zadowalające było tempo. Nie oznacza to jednak, że mecz miał emocjonujący przebieg. Zarówno miejscowi, jak i goście grali bardzo szarpany futbol, niejednokrotnie wywołując gwizdy na trybunach. Brakowało spięć podbramkowych, większość akcji kończyła się na linii pola karnego, a Krzysztof Kotorowski i Vladimir Loginovskiy byli w zasadzie bezrobotni.

W szeregach Kolejorza zupełnie osamotniony z przodu był Bartosz Ślusarski. 31-letni napastnik dostawał mało precyzyjnych podań, dlatego często cofał się po piłkę do środkowej linii.

W całej pierwszej połowie poznaniacy wypracowali zaledwie dwie czyste sytuacje. W 33. minucie Aleksandar Tonev dopadł do bezpańskiej futbolówki w narożniku pola karnego, ale zamiast przymierzyć uderzył na wiwat i fatalnie spudłował. Bułgar nie miał zbyt dobrze nastawionego celownika, bo kilka chwil później zmarnowal jeszcze lepszą szansę. Po dośrodkowaniu Luisa Henriqueza z lewego skrzydła młody pomocnik miał przed sobą tylko golkipera, ale nie trafił w bramkę z 5 metrów.

Schodzących na przerwę lechitów żegnały przeraźliwe gwizdy i trener Mariusz Rumak zareagował zmianą. Od początku drugiej połowy wprowadził na boisko jeszcze jednego napastnika Vojo Ubiparipa, który zastąpił Siergieja Kriwca. Niestety niewiele to dało. Pierwsze minuty po wznowieniu gry to wręcz przewaga Kazachów, którzy kilka razy sprawdzili czujność Kotorowskiego strzałami z dystansu. Zrobili to Sergei Skorykh i dwukrotnie Edin Junuzović. Nie były to jednak groźne próby i golkiper Kolejorza interweniował ze spokojem.

Wreszcie - po kilku minutach słabości - poznaniacy złapali wiatr w żagle i zaczęli spisywać się lepiej. Główka Ślusarskiego i uderzenie z dystansu Mateusza Możdżenia były jeszcze niecelne, ale w 61. minucie trybuny miały już powody do radości. Gergo Lovrencsics kapitalnie oszukał bocznego defensora, wyłożył piłkę na 7. metr do rezerwowego Rafała Murawskiego, a ten przymierzył przy słupku nie do obrony.

Lech objął prowadzenie i zaczął grać lepiej, z polotem. Efektem był drugi gol. Tym razem nowy nabytek klubu ze stolicy Wielkopolski wystąpił w roli strzelca, a asystował mu Ślusarski. Węgier znajdował się w trudnej sytuacji, bo futbolówka nie była dogrywana zbyt precyzyjnie. Wykorzystał jednak totalne gapiostwo obrońcy, wyskoczył zza jego pleców i z bliska trafił do siatki. Skonsternowany Loginovskiy nawet nie interweniował.

Po zadaniu dwóch ciosów Kolejorz nieco spuścił z tonu i to był błąd. Kazachowie ruszyli bowiem do ataku i mieli dwie klarowne sytuacje. Najpierw Kotorowski z kłopotami odbił piłkę po mocnym uderzeniu Marko Djalovicia z ostrego kąta, zaś w 77. minucie koszmarnie chybił niekryty Zoran Kostić. Pomocnik Żetysu miał mnóstwo swobody na 8. metrze, lecz jego strzał szczupakiem był wyraźnie niecelny.

Ostatecznie gospodarze utrzymali wynik 2:0 i na rewanż do Tałdykorganu pojadą z umiarkowanym spokojem. W czwartkowy wieczór spaceru jednak nie było, dlatego podopieczni Mariusza Rumaka muszą mieć się na baczności.

Aleksandar Szadzkij (drugi trener Żetysu): - To było bardzo dobre spotkanie. Gratuluję Lechowi zwycięstwa, ale uważam, że nasza drużyna zagrała niezłe spotkanie.

Mariusz Rumak (trener Lecha): - Tak jak przewidywałem, było to bardzo trudne spotkanie. My jednak jesteśmy jeszcze w okresie przygotowawczym. Dlatego brakowało pewności siebie, determinacji, choć to nie było wynikiem, że zawodnikom nie chciało się. W pierwszej połowie nie mogliśmy złapać rytmu, gubiliśmy wiele piłek. Kazachowie z kolei narzucili niezłe tempo, choć nie stwarzali poważniejszego zagrożenia pod naszą bramką. W drugiej połowie zobaczyliśmy inny zespół, szczególnie po zmianie jaką dał Rafał Murawski. Cieszę się, że nowi zawodnicy tak dobrze wkomponowali się w zespół. Szczególnie Gergo, który swój debiut zapisał bramką i asystą. 2:0 wbrew pozorom to nie jest duża przewaga. Przy stracie bramki w meczu wyjazdowym, wiele rzeczy może się wydarzyć w głowach piłkarzy.

Lech Poznań - Żetysu Tałdykorgan 2:0 (0:0)

1:0 - Murawski 61'
2:0 - Lovrencsics 65'

Składy:

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Mateusz Możdżeń, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez, Szymon Drewniak, Łukasz Trałka (54' Rafał Murawski), Gergo Lovrencsics, Siergiej Kriwiec (46' Vojo Ubiparip), Aleksandar Tonev (85' Jacek Kiełb), Bartosz Ślusarski.

Żetysu Tałdykorgan: Vladimir Loginovskiy - Daniyar Mukanov, Milos Mihajlov, Damir Dautov, Marko Djalović, Zoran Kostić, Sinisa Dobrasinović, Sergei Skorykh (81' Olzhas Spanov), Edin Junuzović (70' Alexy Chshyotkin), Serikzhan Muzhikov (70' Aidar Kumisbekov), Danilo Belić.

Żółte kartki: Zoran Kostić, Sinisa Dobrasinović (Żetysu).

Sędzia: Luc Wouters (Belgia).

Widzów: 22 000.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (17):

  • sigurdson Zgłoś komentarz
    teraz to dopiero widać jak będzie brakować naszemu kolejorzowi kikuta i dimy! Szkoda bo byli naprawdę drugim motorem napędowym lecha. Ale trzeba szukać oszczędności więc ich żegnamy, a
    Czytaj całość
    manu bierze tyle kasy i ławę grzeje!!!!!!!!!!! Coś jest tutaj nie tak.............................
    • Łukasz Zgłoś komentarz
      Padaka. Takim określeniem tylko można nazwać to, co wyprawiali zawodnicy Lecha we wczorajszym meczu. Mnóstwo niedokładnych podań, stanie w miejscu, brak zmienności pozycji. Ślusarski
      Czytaj całość
      miał w całym meczu chyba jedno przyjęcie, to, po którym dośrodkował do Gergo. Grał tragicznie i przy nim Vojo wyglądał bardzo optymistycznie. Możdżeń w pierwszej połowie niewidoczny, w drugiej dużo strat. Trałka się pokazywał biegał, ale w porównaniu do Drewniaka wypadł słabiej. Obecny poziom Lecha pokazuje zmiana Trałki na Murawskiego. Ten wchodząc na boisko miał z 7 ładnych kiwek, z 10-12 odbiorów i tylko jedną stratę. Strzelił też bardzo ładnego gola. Dał ożywienie grze Lecha, która skończyła się dwoma golami w krótkim czasie. A przypomnę, był przecież ... najsłabszym zawodnikiem Polski na EURO. Lech jest w fazie przygotowawczej? A co to znaczy? Dla Lecha sezon się już zaczął i gra od wczoraj o wielką kasę. Jeżeli jest w fazie przygotowawczej to trener dał dupy, że z przygotowaniami nie zdążył. A i pięknie nastawia zawodników "Przy stracie bramki w meczu wyjazdowym, wiele rzeczy może się wydarzyć w głowach piłkarzy". Typowe, amatorskie podejście do piłki. Zawodnicy mają mecz z Kazachami wygrać bo są lepsi. Po prostu! A jeżeli się coś takiego w głowach stanie, że będą się stresować, winę za to poniesie trener.
      • SportiGTZ Zgłoś komentarz
        Ta Polska liga i jej rozumowanie ;/ Byłby Rudnev i po sprawie a nie bo kasa lub kupic porządnego zawodnika i bedzie dobrze.:)
        • pyra Zgłoś komentarz
          hej kargul nie pucuj sie ,wielkopolska zawsze polska .
          • arekPL Zgłoś komentarz
            .... w dzisiejszych czasach , gdzie bilety są numerowane, kołowrotki , rozrzut jeśli chodzi o ilość kibiców na stadionie w/g różnych źródeł między 19000-22000 jest jak dla mnie
            Czytaj całość
            sporawa. Jeszcze mała dygresja : ...jeśli w rewanżu "umoczą " ...to zwalą na daleką podróż i przemęczenie , strefę klimatyczną i ...czasową ! P.S. Swoją drogą i tak sporo ludzi jak na taki etap rozgrywek.
            • zielin Zgłoś komentarz
              Dobre i dwa jądro. 19 tysięcy? No ładne cacko :)
              • caseres Zgłoś komentarz
                Skoro największa fajtłapa polskiej piłki Murawski strzela gola to znaczy, że ten Żetysu zbyt wymagający nie jest... Co do samej gry to zdecydowanie brakuje środkowego napastnika. Nie
                Czytaj całość
                wyobrażam sobie, żeby w meczu z lepszym zespołem na szpicy miał grać Ślusarski albo Ubiparip.
                • GKM_owiec Zgłoś komentarz
                  dobre i wymęczone zwycięstwo na początek
                  • PolonistaFORDON Zgłoś komentarz
                    Ważne zwycięstwo i nieważne w jakim stylu...do Kazachstanu Lech jedzie z dwoma bramkami zaliczki i mam nadzieje, że to wystarczy...szkoda, że Lech taką słabą postawą w poprzednim
                    Czytaj całość
                    sezonie musi już męczyć się w 1 rundzie i to ligi europejskiej zamiast walczyć o LM co z ich rankingiem UEFA byłoby bardzo łatwym zadaniem...
                    • arekPL Zgłoś komentarz
                      ...nadal podtrzymuję brak zawodnika w ataku To co ma lub czym obecnie dysponuje........to tragedia, z resztę ,żaden z nich ....bramki nie strzelił .......a Lech to nie Hiszpania , którzy
                      Czytaj całość
                      mogą grać bez typowego napastnika . Jedyny plus to ........ wygrana ....
                      • lukaslj Zgłoś komentarz
                        wychodzi na to że wynik dobry styl już nie?
                        • azazel pazuzu Zgłoś komentarz
                          jeszcze max 2 rundy i żegnajcie puchary
                          • mat32 Zgłoś komentarz
                            taa, myślę że najważniejszy jest dobry wynik, teraz wystarczy strzelić bramkę na wyjeździe i awans praktycznie w kieszeni... jednak Lech to nie Jagiellonia czy Wisła które potrafiły
                            Czytaj całość
                            się tak niedawno kompromitować w rundach kwalifikacyjnych... najwyższy współczynnik w Europie z polskich drużyn zobowiązuje :)
                            Zobacz więcej komentarzy (4)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×