Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Glikowi nic poważnego się nie stało, jego rywal trafił do szpitala

Jak poinformowały włoskie media, groźnie wyglądające starcie pomiędzy Kamilem Glikiem a Luką Tonim zakończyło się szczęśliwie dla reprezentanta Polski.
Konrad Kostorz
Konrad Kostorz

Kamil Glik w 28. minucie meczu pomiędzy Torino FC a ACF Fiorentina zderzył się głową z Luką Tonim i opuścił murawę na noszach. Polak na chwilę stracił przytomność, co sprawiło, że 24-letnim obrońcą natychmiast zajęli się lekarze. Zawodnik, któremu założono kilka szwów, szybko doszedł do siebie i nie musiał on udawać się do szpitala.

- Sądzę, że nie jest to nic poważnego, ale w każdym przypadku urazu głowy trzeba dokładnie obserwować stan zdrowia poszkodowanego przez 24 godziny - wyjaśnił trener beniaminka, Giampiero Ventura.

Glik pozostał do końca spotkania na stadionie, podczas gdy Toni musiał udać się na szczegółowe badania. Jak poinformowało biuro prasowe klubu z Florencji, doświadczony napastnik co najmniej jedną noc spędzi w szpitalu. Wiele wskazuje jednak na to, że także były reprezentant Włoch wyjdzie z poważnego starcia cało i wkrótce powróci do gry.

Rozgrywki Serii A TIM możesz oglądać w WP Pilot

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
tuttomercatoweb.com

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×