Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Waldemar Sobota: Spoglądaliśmy na zegar, baliśmy się powtórki z rozrywki

W ostatnich kolejkach Śląsk gubił punkty, dlatego wygrana z Lechem ma dla niego sporą wartość. Jednak mimo prowadzenia w Poznaniu 3:0, podopieczni Stanislava Levego obawiali się utraty kompletu oczek.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

- W kilku poprzednich meczach wyniki nie były dla nas dobre. Przegraliśmy z Wisłą po golu w samej końcówce, a tydzień temu roztrwoniliśmy 3:0 z Jagiellonią. Tym bardziej więc trzeba się cieszyć z triumfu w Poznaniu - przyznał Waldemar Sobota.

Czy w stolicy Wielkopolski wrocławianie obawiali się powtórki z rozrywki i tego, że Kolejorz odrobi straty? - Z tyłu głowy na pewno były takie myśli. Każdy spoglądał na zegar i gdy pojawiła się na nim 70. minuta, to jeszcze bardziej wzmogliśmy koncentrację. Myślę, że było to widać. Ostatecznie wygraliśmy pewnie i w dobrym stylu - zaznaczył.

W piątkowej potyczce Sobota strzelił gola na 2:0. Ogółem było jego trzecie trafienie w bieżącym sezonie.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • Sawczenkos Zgłoś komentarz
    Śmieszne jest to, że się bali. Skoro tak mówili, że taki mecz się przydarzy raz w życiu, to jak mogli się teraz tego bać? Trzeba było strzelić czwartego gola i by strachu nie było.
    Czytaj całość
    Tak to jest w przypadku polskich drużyn, jak możesz kogoś dobić i mieć spokój, to lepiej się cofnąć do mega defensywy i bronić na siłę wyniku, zamiast atakować i postrzelać kilka bramek.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×