WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis
)

Stadion Narodowy zgarnia wszystko. Co z pozostałymi arenami Euro?

Stadion Narodowy to największy piłkarski obiekt w Polsce. Jest naszym pewniakiem do Euro 2020, a także kandydatem do organizacji finału Ligi Europejskiej. Co z pozostałymi Euro arenami?
Artur Długosz
Artur Długosz

Na Euro 2012 zbudowaliśmy cztery nowe obiekty - Stadion Narodowy w Warszawie, PGE Arenę Gdańsk, Stadion Miejski w Poznaniu i Stadion Miejski we Wrocławiu. W stolicy odbyło się najwięcej meczów podczas mistrzostw Europy. Euro 2012 już jednak za nami, a obiekty muszą jakoś funkcjonować.

Jeżeli chodzi o wydarzenia piłkarskie, Stadion Narodowy może liczyć na największe profity. Co prawda na co dzień nie gra na nim żadna drużyna klubowa, ale według umowy, jaką Polski Związek Piłki Nożnej zawarł ze spółką PL2012+ - operatorem obiektu, reprezentacja Polski swoje domowe mecze w eliminacjach do mistrzostw świata rozgrywać będzie tylko tam. Pozostałe obiekty muszą obejść się więc smakiem.

PZPN zgłosił też Warszawę do organizacji finału Ligi Europejskiej w 2015 roku. Wszystko wskazuje też na to, że to właśnie Stadion Narodowy będzie polskim głównym kandydatem do organizacji spotkania z okazji Euro 2020. - Mamy stadiony we Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, ale nie tylko, bo i w Krakowie, Kielcach, Lubinie. Stadion Narodowy jest Stadionem Narodowym w Warszawie. Ludzie przyjeżdżają tam od Gdańska do Przemyśla, od Olsztyna do Zielonej Góry i wszyscy mają prawie równo. Jak mecz jest w Gdańsku, to niektórzy muszą te 650 czy nawet 700 kilometrów jechać. Chcemy ten stadion zapełnić i był pomysł, który zrealizowaliśmy, aby dostępne były te pakiety biletów. Z San Marino musieliśmy grać w Kielcach, gdzie stadion się ledwo zapełnił. Na mecz z Anglią były pełne trybuny, a jakby stadion mieścił 250 tysięcy miejsc, to też pewnie tyle by się biletów sprzedało. Chcemy też, żeby i na San Marino były bilety sprzedane w komplecie, jak i również na mecz z Ukrainą. Inaczej mówiąc, chodzi o taki pakiet - wyjaśnia w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Kazimierz Greń, członek zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Na Stadionie Narodowym odbyły trzy mecze grupowe podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej - w tym spotkanie otwarcia wraz z oficjalną ceremonią rozpoczęcia zmagań oraz jeden ćwierćfinał i półfinał. Trybuny mieszczą 58 tysięcy kibiców oraz do 72 900 podczas organizacji koncertów (106 miejsc przeznaczonych dla niepełnosprawnych). Stadion posiada największe centrum konferencyjne w Warszawie dla 1600 osób, a jego powierzchnia biurowa i handlowa to 25 000 m². Parking podziemny pod płytą boiska mieści 1765 samochodów. Ten obiekt nieodłącznie kojarzyć się też będzie z kompromitacją, jaka towarzyszyła meczowi z Anglią, kiedy bardziej przypominał on basen, a nie stadion.

W Polsce tylko mecze fazy grupowej?! Zbudowaliśmy za małe stadiony

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
inf. własna
Zgłoś błąd

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kokojamboo 2
    Wybudowali najdrozszego na świecie gniota za państwowe pieniadze i zero pomysłu jak go utrzymać to zagarneli reprezentacje.Stadion nie spełnia warunków finału ligi mistrzów me itd itp do tego fantastyczny zasuwany dach który sie nie zamyka co widzielismy podczas kompromitacji kraju w eliminacjach.grrrronkiewicz walc mogłaby sie do rrrroboty wziąć.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Bodiczek 1
    Powiedziałem Ci już, że to co dla Ciebie nie jest dobrym argumentem, dla mnie jest bardzo mocnym. A co do konieczności podróżowania panów z PZPN, oczywiście, że jest w tym część racji. Ale skoro siedziba związku ma być na Narodowym, to wiadomo, że najwygodniej będzie im wtedy, gdy mecze się będą odbywać na tym obiekcie. Nie zaprzeczysz temu chyba ;) To nie jest teoria spiskowa, zdecydowanie przesadzasz z takim stawianiem sprawy.
    santa66 Przede wszystkim to nie mam zamiaru przekonywać kogokolwiek do zmiany zdania i w tym wypadku było podobnie. Jedyne interesowały mnie argumenty które by potwierdzały tą niesprawiedliwość. Oczywiście niczego takiego nie przeczytałem, ponieważ takowych nie posiadasz. Jedyne czym się podpierasz, to są jakieś teorie spiskowe, jak choćby ta ostatnia, że panowie z PZPN tak to sobie poustawiali, żeby nie musieli wychylać nosa poza stolicę:) Powinieneś sobie zdawać sprawę, że spora część panów z PZPN, a może nawet większość włącznie z prezesem, na co dzień nie mieszka w stolicy, więc chcąc czy nie i tak muszą podróżować:) Pozwolisz też, że to ja a nie Ty będę decydował o tym, co mam sobie wbić do głowy a czego nie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • santa66 0
    Przede wszystkim to nie mam zamiaru przekonywać kogokolwiek do zmiany zdania i w tym wypadku było podobnie. Jedyne interesowały mnie argumenty które by potwierdzały tą niesprawiedliwość. Oczywiście niczego takiego nie przeczytałem, ponieważ takowych nie posiadasz. Jedyne czym się podpierasz, to są jakieś teorie spiskowe, jak choćby ta ostatnia, że panowie z PZPN tak to sobie poustawiali, żeby nie musieli wychylać nosa poza stolicę:) Powinieneś sobie zdawać sprawę, że spora część panów z PZPN, a może nawet większość włącznie z prezesem, na co dzień nie mieszka w stolicy, więc chcąc czy nie i tak muszą podróżować:)
    Pozwolisz też, że to ja a nie Ty będę decydował o tym, co mam sobie wbić do głowy a czego nie.
    Bodiczek Dla Ciebie to hasełko, dla mnie bardzo poważny argument. Dla Ciebie to zazdrość, dla mnie poczucie niesprawiedliwości. Tym się różnimy i wbij to sobie do głowy. Nie zarzucaj mi zazdrości, bo kadra mnie obchodzi co najwyżej średnio. Dużo bardziej interesuje się piłką klubową. Nie zmienia to faktu, że ładowanie każdego znaczącego meczu do Warszawy to uprawianie prywaty i zaspokajanie interesów jednego ośrodka. Do tego panowie z PZPN sobie tak wszystko poustawiali, żeby nie musieli wychylać nosa poza stolicę. Podróżować będą natomiast musieli kibice z innych rejonów kraju. Nie musisz się ze mną zgadzać, ale nie zarzucaj mi zazdrości, bo to jest argument śmieszny i wycieczka personalna, a nie odnoszenie się do tematu. Nie obchodzi mnie zasadniczo czy decyzje podejmuje osoba X czy Y. Ważne, by ta decyzja była racjonalna. Te, które podjęto dotąd, są nieracjonalne i zdania nie zmienię.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)