Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PP: Boguski show! - relacja z meczu Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok

W meczu kończącym pierwszą serię spotkań ćwierćfinału Pucharu Polski Wisła Kraków po golach Rafała Boguskiego pokonała Jagiellonię Białystok 2:0.
Maciej Kmita
Maciej Kmita

Dzięki temu zwycięstwo Biała Gwiazda przedłużyła nadzieje na uratowanie sezonu awansem do europejskich pucharów via Puchar Polski. Jaga natomiast przyjęła kolejny cios. Ten wyprowadzony przez Wisłę był lżejszy od zadanego jej przez Podbeskidzie Bielsko-Biała, ale białostocczanie po dwóch pierwszych wiosennych meczach mają prawo być zamroczeni.

Pucharowe spotkanie przy Reymonta 22 potwierdziło jednak, że słabe wyniki obu ekip na inaugurację rundy wiosennej to nie przypadek. Celnie zobrazował to Czesław Michniewicz, pisząc na twitterze, że "wślizg był podstawowym elementem taktycznym" w tym meczu.

W pierwszym mocno sennym kwadransie inicjatywę posiadali gospodarze, ale nic z tego nie wynikało. Jakub Słowik pierwszy raz był w opałach, kiedy gra się wyrównała - w 22. minucie po centrze Kamila Kosowskiego z rzutu wolnego Arkadiusz Głowacki  w dobrej sytuacji zagłówkował wprost w bramkarza gości.

Do 39. minuty była to jedyna godna notowania akcja meczu. Wtedy kompletnie niewidoczny wcześniej Boguski znalazł się tam, gdzie powinien i podaniu Patryka Małeckiego z najbliżej odległości z trudem, bo z trudem, ale umieścił piłkę w siatce Jagiellonii. Co ciekawe, Małeckiemu piłkę w polu karnym piłkę... wślizgiem podał Michał Pazdan, niefortunnie wybijając ją spod nóg Radosława Sobolewskiego.

Tuż przed przerwą Boguski drugi raz wpisał się na listę strzelców i znów obok niego w głównej roli wystąpił wślizg. Tym razem po wrzucie z autu zakotłowało się w polu karnym gości, Kosowski wślizgiem właśnie wygrał "przebitkę", dzięki której piłka spadła pod nogi "Bogusia", a ten wbił ją do bramki Jagi.

Chwilę po zmianie stron Boguski zapracował na miano absolutnego bohatera Białej Gwiazdy, kiedy w 53. minucie wybił piłkę z linii bramkowej po uderzeniu Tomasza Kupisza. Zanim to nastąpiło, kilkadziesiąt sekund wcześniej Sergei Pareiko zatrzymał strzał Kupisza z rzutu karnego podyktowanego za faul na Min-Kyun Kimie. W 58. minucie Adam Dźwigała zagłówkował jeszcze w słupek bramki Wisły i to wszystko na co było stać Jagiellonię w Krakowie.

Zaliczka Wisły przed planowanym na 12 marca rewanżem mogła być wyższa, ale w 75. minucie w doskonałej okazji Michał Chrapek uderzył wysoko nad bramką gości.

Odnotujmy debiut w pierwszej drużynie Wisły 17-letniego Pawła Stolarskiego, reprezentanta Polski w swojej kategorii wiekowej.

Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 2:0 (2:0)
1:0 - Boguski 39'
2:0 - Boguski 45'

Składy:

Wisła: Pareiko - Jovanović, Chavez, Głowacki, Jaliens - Sobolewski, Wilk - Małecki, Iliev (64' Stolarski), Kosowski (90+2' Sikorski) - Boguski (69' Chrapek).

Jagiellonia: Słowik - Norambuena, Ukah, Dźwigała, Hanzel - Kupisz, Pazdan, Bandrowski (65' Grzyb), Kim (73' Frankowski), Quintana - Plizga (85' Smolarek).

Żółte kartki: Chavez, Kosowski, Iliev, Głowacki (Wisła) oraz Pazdan, Plizga, Ukah (Jagiellonia).

Sędzia: Jarosław Rynkiewicz (Zielona Góra).

Widzów: 9833.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • wiślacki bartuś Zgłoś komentarz
    Wiedziałem że kupisz zawali karne i takie akcje się wykorzystuje chociaż dobrz że wisła wygrała bardzo dobrze
    • Siatkarz Zgłoś komentarz
      Co ten Ukah wyrabia w obronie toż to prawdziwy cyrk. Cionek Skerla Stano to byli obrońcy ale komuś to przeszkadzało. Nawet Kijanskas strzela bramki w Koronie.
      • Sawczenkos Zgłoś komentarz
        Mecz nie oglądałem, ale patrząc na ostatnie wyniki i beznadziejność Wisły Kraków, a także to, co zaprezentował w Bełchatowie Rafał Boguski, to Jagiellonia Białystok musi być w
        Czytaj całość
        jeszcze gorszej formie i ktoś tu chyba niebawem straci pracę, a wszystko wskazuje na to, że będzie to pan Tomasz Hajto. Jagiellonia nie ma złego składu i to aż dziwne, że tak słabo prezentuje się w tym roku. Ktoś gdzieś jakiś błąd popełnił? A co Wisły KRaków to ona w swojej beznadziejności jeszcze zdoła awansować do finału Pucharu Polski. To by dopiero komedia była.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×