WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League 2012/2013: Jedno słowo - czas pożegnań

Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski


Pożegnanie na Anfield

Jamie Carragher to kolejna postać, która żegna się z Premier League. Wychowanek Liverpoolu FC nie był obdarzony naturalnym talentem. Można rzec, że był nawet "drewniany", jednak swoją ambicją, nieustępliwością i ciężką pracą przez wiele lat był podstawowym obrońcą The Reds. Debiutował w styczniu 1997 roku jako 20-latek. 

Liczby Carraghera nie są imponujące. Strzelił tylko cztery bramki dla Liverpoolu w 737 meczach. Na Anfield próbowano go namówić, aby 35-latek nie zawieszał butów na piłkarskim kołku. Carragher jednak zdania nie zmienił. Teraz zajmie się komentowaniem meczów piłkarskich. Już podpisał kontrakt ze stacją Sky Sports. Jest również felietonistą w Daily Mail.  

Petrow walczy teraz z białaczką

Stilian Petrow z pewnością do dzisiaj biegałby po boiskach Premier League, gdyby nie choroba, którą odkryto w marcu 2012 roku. Bułgar do dzisiaj walczy z białaczką, ale w maju tego roku ogłosił, że już nie łudzi się i nie wróci do gry w piłkę. Przez rok robił wszystko, aby wygrać z chorobą i znów wyjść na boisko w koszulce Aston Villi.

Fani The Villans zachowali się fantastycznie wobec swojego kapitana. Kiedy w meczu nastawała 19. minuta, przez całe 60 sekund bili brawo. To było ich wsparcie dla Petrowa, który po boisku biegał właśnie z numerem 19. Od 2006 roku bronił barw Aston Villi.

Złote dziecko angielskiego futbolu

Dopiero 33 lata ma Michael Owen. Jednak były reprezentant Anglii postanowił zakończyć karierę. Wszystko przez kontuzje, które nie pozwalają mu wrócić do normalnej dyspozycji. Lekarze oceniają, że zbyt szybko zaczął piłkarskie życie na najwyższym poziomie i jego kolana nie wytrzymały. 

Owen jest zmuszony przedwcześnie zakończyć karierę i chociaż w ostatnich latach już nie pokazywał swoich genialnych umiejętności, to liczby nadal mogą robić wrażenie. 297 meczów dla Liverpoolu i 158 goli. Częściej niż w co drugim meczu Owen zdobywał bramki. W 2004 roku opuścił Anfield i związał się z Realem Madryt. Miał wówczas 25 lat, ale od transferu do Królewskich jego gwiazda zaczęła blednąć. 

Dla Realu grał tylko rok, strzelił 14 goli i wrócił do Premier League. Za 16 milionów funtów kupiło go Newcastle United. W czasie czteroletniego pobytu zagrał w tylko 71 ligowych meczach, co dało średnią niespełna 18 spotkań na sezon. 

Mimo to wywalczył kontrakt w Manchesterze United, ale tutaj było jeszcze gorzej. Ledwie sześć pojedynków w podstawowym składzie w Premier League w czasie trzech lat w pełni pokazują, że gwiazda Owena przestała lśnić. We wrześniu 2012 roku podpisał umowę ze Stoke City licząc, że odbuduje swoją karierę. Jednak problemy zdrowotne nie pozwoliły mu zagrać ani jednego meczu w podstawowym składzie The Potters w spotkaniu ligowym.  

Drugi i ostatni raz

Paul Scholes to podobnie jak Carragher wychowanek pełną gębą swojego klubu. Rudowłosy pomocnik nigdy nie zagrał w oficjalnym meczu dla innej drużyny niż Manchester United. 

Już w maju 2011 roku zakończył piłkarską karierę, ale po namowach Fergusona wrócił do Czerwonych Diabłów kilka miesięcy później. Teraz już na zawsze zawiesza buty na piłkarskim kołku z dorobkiem 720 meczów i 155 goli.

Jednak nie to było znakiem rozpoznawczym Scholesa. To jeden z najtwardziej grających piłkarzy w Premier League. W całej swojej klubowej karierze otrzymał 151 żółtych i 9 czerwonych kartek. Polscy kibice z pewnością zapamiętają go z meczu na Wembley, kiedy zdobył przeciwko naszej reprezentacji trzy gole z czego jedną ręką.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Chandler Bing 0
    Jedno słowo - czas pożegnań? To jest jedno słowo tak?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • joker 0
    Przede wszystkim odchodzą trenerzy - Ferguson, Mancini, Benitez, pewnie Wenger. Do tego Bale może nie wytrzymać kolejnego sezonu bez LM. PL już nie będzie taka silna.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×