Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piotr Zieliński: Trzeba walczyć do końca - czy to z San Marino, czy to z Anglikami

- Powinniśmy wykorzystać sytuacje, które mieliśmy w pierwszej połowie, a wynik byłby lepszy - mówi po meczu z San Marino [tag=26244]Piotr Zieliński[/tag], który sam zdobył 2 z 5 bramek dla reprezentacji Polski.
Maciej Kmita
Maciej Kmita

Obok pomocnika Udinese Calcio do siatki rywali trafiali Waldemar Sobota, Jakub Błaszczykowski i Adrian Mierzejewski. Do przerwy Polacy prowadzili 3:1. W drugiej połowie zdobyli tylko dwie bramki.

- W pierwszej połowie jak zaczęliśmy grać piłką, a jej nie woziliśmy, to wyglądało to wszystko dobrze, a w drugiej doszło zmęczenie z naszej strony - dwa mecze w trzy dni - mówi Zieliński.

Zwycięstwo z San Marino to po prostu obowiązek zawodowych piłkarzy. Wydarzeniem wtorkowego meczu jest więc gol wbity Polakom przez rywali w pierwszej połowie. W szatni z tego powodu nie było wesoło.

- Trener wszedł i był bardzo niezadowolony... Tak samo jak Artur Boruc... Przeszliśmy do historii, bo niestety straciliśmy gola z San Marino. To boli, to jest dołujące, bo przed meczem rywale powiedzieli, że tylko z nami sobie stworzyli sytuacje na strzelenie bramki i w tym spotkaniu będą próbowali ją strzelić. Złe krycie, nie możemy się wyłączać z krycia i trzeba walczyć do końca - czy to z San Marino, czy to z Anglikami - puentuje Zieliński.

Zwyciężyli, lecz znów nie zachwycili - relacja z meczu San Marino - Polska

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
PZPN

Komentarze (1):

  • rozum Zgłoś komentarz
    "...w drugiej doszło zmęczenie z naszej strony - dwa mecze w trzy dni" - mówi Zieliński. Pytam ile meczów zagrali w tym czasie kelnerzy i kto tu zawodowo gra w piłkę? Może "kelnerując"
    Czytaj całość
    po nocach można wyrobić sobie lepszą kondycję? Wpływ kadry na tok myślenia młodych umysłów niesie za sobą katastrofalne skutki, a może to wpływ filozofii trenera bo to przecież była "naprawdę nieźle zorganizowana drużyna". Trochę się chyba w tym pogubiłem...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×