Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Bitwa na White Hart Lane dla Tottenhamu

Tottenham Hotspur wygrał niezwykle ważny pojedynek w 25. kolejce Premier League. Na White Hart Lane ograł Everton 1:0 po golu Emmanuela Adebayora.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski

Wobec sobotniego zwycięstwa Liverpoolu FC drużyna, która na White Hart Lane przegrałaby swój mecz mogłaby odpaść mentalnie do walki o czwartą lokatę. Dotyczyłoby to zwłaszcza Tottenham Hotspur, bowiem Koguty miałyby już sześć punktów mniej od The Reds. 

W pierwszych siedmiu minutach aż cztery strzały oddał Leon Osman. Jeden z nich w kapitalny sposób obronił Hugo Lloris, parując mocny wolej pomocnika Evertonu. Z pewnością interwencja ta będzie kandydowała do najlepszej w całej kolejce.

Koguty w pierwszej odsłonie grały słabo. Nie istniały skrzydła czy środek pola, a Emmanuel Adebayor nie otrzymywał podań. Dopiero w 65. minucie szybko rozegrany rzut wolny przyniósł im gola. Togijczyk zastawił się z piłką i następnie płaskim strzałem zdobył jedyną bramkę w meczu.

Tottenham zwyciężył 1:0 i traci trzy "oczka" do Liverpoolu. Awansował też na piątą pozycję. 

Tottenham - Everton 1:0 (0:0)
1:0 - Adebayor 65'

Kto zajmie wyższe miejsce na koniec sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • Lesspain Zgłoś komentarz
    Tottenham chyba nie ma żadnych atutów w walce z LFC o top 4. Czwórka się wykrystalizowała i teraz walczą o kolejność na podium :P
    • Gdybacz z Torunia Zgłoś komentarz
      Lepsze wynik dla LFC niz zwyciestwo Evertonu zresztą Tottenham jeszcze czeka wizyta na Anfield takze nie ma obaw,ze nas wyprzedza.Żaden zespól który miał po 25 kolejkach 50 punktów nie
      Czytaj całość
      kończył niżej rozgrywek niż Top4, a tylko raz w ciągu ostatnich 10 lat, kończył po za podium.
      • Andre_ Zgłoś komentarz
        w sumie niezły wynik dla LFC. choć remis byłby oczywiście jeszcze lepszy. najważniejsze, że Tottenham ma w perspektywie jeszcze mecz na Anfield. aczkolwiek brawa dla Spurs, w końcu udało
        Czytaj całość
        im się wygrać z mocnym rywalem. ;) Sherwood ma więcej szczęścia niż rozumu..
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×