Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Puchar Anglii: Arsenal wyeliminował Liverpool przy dużym udziale Fabiańskiego

W najciekawszym niedzielnym meczu 5. rundy Pucharu Anglii Arsenal Londyn z Łukaszem Fabiańskim w bramce pokonał przed własną publicznością 2:1 Liverpool. To pierwsza porażka The Reds w 2014 roku.
Maciej Kmita
Maciej Kmita

Dla Kanonierów pucharowe spotkanie było szansą na rehabilitację za ubiegłotygodniową upokarzającą porażkę 1:5 na Anfield w ramach 25. kolejki Premier League. Londyńczycy przegrywali w Liverpoolu po 20 minutach już 0:4 i na Emirates Stadium ekipa Brendana Rodgersa też była bliska takiego otwarcia meczu. Już w 2. minucie po prostopadłym podaniu Stevena Gerrarda w sytuacji sam na sam z Fabiańskim znalazł się Daniel Sturridge ale Polak nogami obronił jego płaski strzał. Kilkadziesiąt sekund później Sturridge'a w uliczkę wypuścił Luis Suarez, Anglik tym razem minął Fabiańskiego, ale z ostrego kąta uderzył tylko w boczną siatkę.

Oba zespoły zaczęły spotkanie na wysokich obrotach, bo i Arsenal - choć grający w nie najmocniejszym składzie - od razu ruszył do ataku, ale konkretny cios gospodarze zadali dopiero po kwadransie. W 16. minucie po centrze Mesuta Oezila Yaya Sanogo skleił w polu karnym piłkę na pierś, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Do futbolówki dopadł Alex Oxlade-Chamberlain i z 10 metrów skierował ją do bramki.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Liverpool rzucił się do odrabiania strat, ale w pierwszej połowie już ani razu nie zagroził Fabiańskiemu, nie potrafiąc sforsować solidnej defensywy Arsenalu. Tuż po przerwie Liverpool znów chciał zaskoczyć gospodarzy, ale Fabiański wyszedł obronną ręką z pojedynku z Suarezem, a po chwili Chamberlain uciekł rywalom na prawym skrzydle i spod końcowej linii wycofał piłkę Lukasowi Podolskiemu, który podwyższył prowadzenie Kanonierów.

"Poldi" miał udział też przy kontaktowej bramce Liverpoolu. W 59. minucie trącił w swoim polu karnym Suareza, sędzia Howard Webb wskazał na "wapno", a rzut karny na gola zamienił Gerrard, posyłając piłkę w prawy dolny róg bramki Fabiańskiego, który pofrunął w przeciwnym kierunku. Chwilę później w "16" Liverpoolu pod naporem rywala upadł Oezil, ale tym razem gwizdek Webba milczał.

W II połowie Fabiański miał o wiele więcej pracy niż przed przerwą, ale po kolejnych strzałach liverpoolczyków z dystansu interweniował bardzo pewnie. Równie dobrze wyglądała jego gra na przedpolu, choć w 86. minucie minął się z dośrodkowaną piłką, ale na jego szczęście The Reds nie skorzystali z błędu Polaka. Wcześniej kropkę nad "i" powinien postawić zmiennik Santi Cazorla, ale w doskonałej sytuacji fatalnie spudłował.

Dla Łukasza Fabiańskego był to piąty oficjalny występ w tym sezonie. Polak zaliczył dobre zawody, ale nie został czwartym bramkarzem, który w tym sezonie zachował czyste konto w spotkaniu z Liverpoolem. Co ciekawe, dwóch z trzech golkiperów, którym się to udało, to Wojciech Szczęsny i Artur Boruc z Southampton, a trzecim jest David de Gea z Manchesteru United.

Dla Liverpoolu to pierwsza porażka w 2014 roku. Ekipa z Anfield we wcześniejszych 9 spotkaniach w tym roku odniosła 7 zwycięstw, a dwukrotnie zremisowała.

Zobacz skrót meczu Arsenal - Liverpool i interwencje Fabiańskiego:

Z Pucharu Anglii odpadł Nottingham Forest Radosław Majewski. Polski pomocnik w meczu z Sheffield United spędził na boisku 78 minut i kiedy je opuszczał, tablica świetlna pokazywała remis 1:1. "Maja" z ławki obejrzał, jak wprowadzony do gry w 86. minucie Chris Porter pozwolił kibicom wrócić do domu przed dogrywką, trafiając do bramki drużyny Polaka w 90. i 92. minucie.

Wyniki niedzielnych meczów 5. rundy Pucharu Anglii:

Arsenal Londyn - Liverpool FC 2:1 (1:0)
1:0 - Chamberlain 16'
2:0 - Podolski 47'
2:1 - Gerrard (k.) 60'

Składy:

Arsenal: Łukasz Fabiański - Carl Jenkinson, Per Mertesacker, Laurent Koscielny, Nacho Monreal - Mikel Arteta, Mathieu Flamini - Alex Oxlade-Chamberlain (76' Kieran Gibbs), Mesut Oezil, Lukas Podolski (69' Santi Cazorla) - Yaya Sanogo (88' Olivier Giroud).

Liverpool: Brad Jones - Jon Flanagan, Martin Skrtel, Daniel Agger, Aly Cissokho (62' Jordan Henderson) - Steven Gerrard, Joe Allen, Philippe Coutinho - Luis Suarez, Raheem Sterling, Daniel Sturridge.

Everton FC - Swansea City 3:1 (1:1)
1:0 - Traore 5'
1:1 - de Guzman 16'
2:1 - Naismith 65'
3:1 - Baines (k.) 72'

Sheffield United - Nottingham Forest 3:1 (0:1)
0:1 - Paterson 28'
1:1 - Coady 66'
2:1 - Porter (k.) 90'
3:1 - Porter 90+2'

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (19):

  • Speedwaymaniak Zgłoś komentarz
    Wenger osiągnął to co chciał. Jest awans, a kilku zawodników odsapnęło. Liverpool sam sobie winien przez rażącą nieskuteczność (głównie Sturridge'a) O sędziowaniu Webba szkoda w
    Czytaj całość
    ogóle pisać, kpina i tyle. A graczem meczu bez dwóch zdań Fabian :) Bardzo lubię Łukasza, bo to naprawdę świetny bramkarz (bez wątpienia najlepszy "rezerwowy" goalkeeper w Premier League) i ze smutkiem pożegnam go po sezonie, ale jak najbardziej rozumiem jego ambicje. Jestem przekonany, że zgłoszą się po niego słabsze kluby z Premier League, w których lajtowo byłby tym numerem jeden. A tymczasem szacun dla niego za wczorajszy kapitalny występ.
    • tonny Zgłoś komentarz
      Nie oglądałem i nie będę komentował. Wracam z imienin, bywało lepiej, ale płakać nie będę. Wynik idzie w świat i z tego trzeba się cieszyć. Jak nie United, to Arsenal. Wróg, ale na
      Czytaj całość
      własnej piersi wyhodowany ;D
      • endriu122 Zgłoś komentarz
        Polak potrafi
        • GreatExpectations Zgłoś komentarz
          Howard Webb jest beznadziejnym arbitrem, wogole poziom sedziowania w Premier League jest duzo gorszy niz w Ekstraklasie. Apator bedzie majster czy nie?
          • ikar Zgłoś komentarz
            obiektywnie co do meczu i spornych sytuacji - karny był na Suarezie, ale tez i Suarez sporo dodał od siebie, w drugiej sytuacji też powinien być karny, ale chyba przez to ze Suarez wywinał
            Czytaj całość
            potrójnego Tulupa to Webb nie gwizdnął, co nie zmienia faktu, że Liv przegrał przez traficzną skuteczność duetu SaS, a co do Arsenalu, wygrał, ale... jak tak dalej będą grać to mogą dostac od Bayernu takie baty jak Barca rok temu
            • LexoN Zgłoś komentarz
              Ktoś stworzył Suarezowi profil aktorski na filmwebie ;D
              • AntyFarsa Zgłoś komentarz
                ja tu jestem u siebie. jak sie nie spodoba sam spadaj makuchu. bez zalu zegnam...
                • AntyFarsa Zgłoś komentarz
                  super makuch, jestes jednak swoj ziomek;)
                  • Maro75 Zgłoś komentarz
                    Od Świąt przegraliśmy 3 mecze wyjazdowe 1-2 z Chelsea, Arsenalem i Man City. Dwa z tych meczy sędziował Webb, trzeci Lee Mason (pochodzący spod Manchesteru). Punktów w tych meczach nie
                    Czytaj całość
                    zdobyliśmy dzięki dużej pomocy tych dwóch panów. A mimo to wciąż liczymy się w walce o czołowe miejsca w lidze. Ciekawi mnie tylko czy będą nas tak wałkować jak zagramy z Chelsea i Man City na Anfield ?
                    • AntyFarsa Zgłoś komentarz
                      I tak arsenał z ligi spadnie, a pucharu nie wygra...
                      • Varsovia Zgłoś komentarz
                        Mocno liczyłem na rewanż Arsenalu. Co prawda nie było to 5:1 ale po ostatniej nie najlepszej passie to ważna z psychologicznego punktu widzenia wygrana. Może trochę za dużo tych frontów
                        Czytaj całość
                        walki gdy w klubie panuje szpital ale Arsenal nigdy nie odpuszcza.
                        • Janek123 Zgłoś komentarz
                          Sheffield zapowiada się na rewelację tej edycji pucharu Anglii
                          • You Dash Zgłoś komentarz
                            Wow, jestem zaskoczony. Brawo Arsenal! :)
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×