Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Niezawodny Miroslav Radović! Legia lepsza od Kolejorza - relacja z meczu Legia Warszawa - Lech Poznań

Niezawodny Miroslav Radović zapewnił zwycięstwo Legii Warszawa z Lechem Poznań. Spotkanie zapowiadane jako hit nikogo na kolana jednak nie rzuciło. Mistrz Polski odniósł w nim skromne zwycięstwo.
Artur Długosz
Artur Długosz

Legia Warszawa pokonała Lech Poznań 1:0 (1:0) w meczu na szczycie 28. kolejki piłkarskiej ekstraklasy i umocniła się na pozycji lidera. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 37. Minucie głową Miroslav Radovic. Nad drugim w tabeli "Kolejorzem" ma już 10 punktów przewagi.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy stworzyli kilka groźnych akcji. Już w pierwszej minucie minimalnie spudłował Henrik Ojamaa, a chwilę później niecelnie główkował Tomasz Jodłowiec. Wraz z upływem czasu spotkanie się wyrównało i goście coraz częściej zagrażali bramce Dusana Kuciaka.

Najwięcej problemów podopiecznym Henninga Berga stwarzał Szymon Pawłowski, który w 16. Minucie strzelił z dystansu nad bramką. Skrzydłowy był bliski pokonania Kuciaka również w końcówce pierwszej połowy, ale i tym razem spudłował uderzając sprzed pola karnego. Dobrze prezentował się również George Lovrencsics, który zamieniał się pozycjami właśnie z Pawłowskim.

Legioniści natomiast po dobrym początku oddali nieco inicjatywę Lechowi, co mogło uśpić defensywę gości. W 37. minucie Jodłowiec przeprowadził akcję lewą strona boiska i z okolic linii końcowej dośrodkował w pole karne. Tam natomiast z bliskiej odległości piłkę głową do bramki skierował Miroslav Radovic. Serb z polskim paszportem potwierdził doskonałą dyspozycję i fakt, że świetnie czuję się na pozycji napastnika. Z 11 golami na koncie jest najlepszym strzelcem stołecznego zespołu w tym sezonie.

Bramka wywołała jednak dużo kontrowersji. W powtórkach telewizyjnych wyraźnie widać, że przed strzeleniem gola Radovic odepchnął biegnącego przed nim obrońcę Lecha Marcina Kamińskiego, dzięki czemu zawodnik Legii znalazł się w dogodnej sytuacji i bez przeszkód doszedł do piłki. Jednak sędzia Paweł Gil nie dopatrzył się przewinienia i uznał gola.

Druga połowa obfitowała w szybkie akcje obu zespołów. W Lechu ponownie wyróżniali się Pawłowski i Lovrencsics. W Legii natomiast ambitnie walczył wprowadzony po przerwie Jakub Kosecki. Mniej widoczni byli Radovic i Duda.

W 64. minucie bliski zdobycia wyrównującej bramki był Łukasz Teodorczyk, jednak piłka po jego strzale głową przeszła obok bramki. Napastnik "Kolejorza" wygrał pojedynek z Jakubem Rzeźniczakiem, ale minimalnie spudłował. Legia oddała inicjatywę rywalom, ale ci nie potrafili tego wykorzystać. Jedyny strzał w drugiej części spotkania ze strony Legii oddał Ojamaa w końcówce spotkania.

To było pierwsze spotkanie z udziałem kibiców, po przerwanym meczu z Jagiellonią Białystok. Na trybunie gości zasiadło około 1700 fanów Lecha. Trybuna gości została otwarta po wzmocnieniu bram i ogrodzeń. Nie doszło do żadnych incydentów.

Powiedzieli po meczu:

Mariusz Rumak (trener Lecha Poznań): Nie będę oceniał sytuacji z bramką. Przed tym meczem wiedziałem, że będziemy mieli dużo sytuacji i miałem rację. Jeżeli jednak nie wykorzystuje się tylu okazji bramkowych, to nie można wygrać z Legią. Nie ustrzegliśmy się błędów i ta przegrana bardzo nas boli. Martwi mnie moja sytuacja kadrowa, ale nie chcę tego komentować. Nie będę porównywał też mojego zespołu z rywalami. Mój zespół stać na wiele, bo stworzyć tyle sytuacji na Legii to nie przypadek. Będziemy grali o najwyższe cele do samego końca. Mamy dużą stratę, ale do końca rozgrywek jeszcze dziewięć spotkań. Musimy być jednak bardziej skuteczni.

Henning Berg (trener Legii Warszawa): Jestem bardzo szczęśliwy, bo to ważne zwycięstwo. Jesteśmy też zadowoleni z atmosfery na trybunach. Wygrać u siebie z Lechem to duży sukces. Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu i kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Druga część była dla nas zdecydowanie gorsza i musieliśmy skupić się nad defensywą. Ze swojej pozycji nie widziałem potencjalnego faulu na Marcinie Kamińskim w sytuacji bramkowej. Muszę obejrzeć powtórkę. Jednak ostatnio to my mogliśmy narzekać na pracę sędziów, więc może teraz możemy zyskać na pomyłce arbitra. Przed nami długa droga do mistrzostwa Polski. Nadal musimy ciężko pracować, liga jeszcze się nie skończyła. Chciałbym żebyśmy regularnie grali na wysokim poziomie i musimy cały czas poprawiać swoją postawę na boisku. Myślenie, że już jesteśmy mistrzami byłoby dużym błędem.

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:0 (1:0)

1:0 - Miroslav Radović 37'

Składy:

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Łukasz Broź, Jakub Rzeźniczak, Dossa Junior, Tomasz Brzyski, Michał Żyro (56' Jakub Kosecki), Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec, Henrik Ojamaa (90' Raphael Augusto), Miroslav Radović, Ondrej Duda (74' Władimir Dwaliszwili).

Lech Poznań: Maciej Gostomski - Mateusz Możdżeń, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Barry Douglas, Łukasz Trałka, Karol Linetty (81' Daylon Claasen), Szymon Pawłowski, Kasper Hamalainen, Gergo Lovrencsics, Łukasz Teodorczyk.

Żółte kartki: Łukasz Teodorczyk, Karol Linetty, Łukasz Trałka (Lech).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Widzów: 28 238.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (84)
  • kowalskix3 Zgłoś komentarz
    rumak pa pa
    • Kalibula Zgłoś komentarz
      A co do sedziowania, to Gil nie zagwizdał, bramkę uznał i na tym się sprawa kończy. Swoją drogą sędziowanie schodzi na psy w Europie. Aż mi się śmiać chce kiedy widzę takie gafy
      Czytaj całość
      sędziowskie jak ta z meczu Chelsea-Arsenal czy karny dla Realu w Grand Derby.
      • Kalibula Zgłoś komentarz
        A tak bez podszeptów serce, które jest za Lechem stwierdzić można dwie rzeczy. 1) Jeśli Legia zdobędzie mistrza a nie poprawi w znaczący sposób swej gry to widzę ją w eliminacjach
        Czytaj całość
        bardzo w pesymistycznych barwach, Bo rzadko kiedy zdarza się mecz z 50% skutecznością. Dwa strzały celne w meczu i jeden gol. 2) To nad czym Lech musi popracować to skuteczność, bo gdyby wykorzystali choćby 30% tych szans które mieli, to wczoraj mielibyśmy trzy pkt w Poznaniu. Gdyż powiedzmy sobie szczerze z gry nie zasłużyli na porażke. No ale to nie łyżwiarstwo figurowe by punktować za styl. Podsumowując: Do końca sezonu będę liczył na to że Lech mistrza jakimś cudem zdobędzie. Jeśli się nie uda to w rozgrywkach europejskich bede trzymał kciuki za każdą drużynę nas Polaków reprezentującą, bez względu na to czy będzie to Legia, Wisła czy np Widzew.
        • REWIR RZESZA Zgłoś komentarz
          Legia-Amica 1-0 a w jakich okolicznosciach to bez znaczenia
          • Janerkalech Zgłoś komentarz
            SF uwielbiają różne statystyki może by tak zrobić taką tabelkę ile karnych miały kluby w kilku ostatnich sezonach
            • Kris_IV Zgłoś komentarz
              Pomijając bramkę Radovicia i faul na Teodorczyku (tutaj akurat pewności nie mam czy był to błąd sędziego - Teodorczyk ciągle faulował w ataku i jakoś mnie to nie przekonuje, dodatkowo
              Czytaj całość
              wiadomo że przeciwko Legii takiego faulu się nie gwiżdże więc oczywista sytuacja) - to największym problemem Lecha była skuteczność a raczej jej brak... Jako zespół chłopacy pokazali że potrafią zagrać znacznie lepiej niż legła i długimi chwilami grali jak z drużyną z drugiej połówki tabeli i z tego należy się cieszyć. Legia zaprezentowała się marnie na tle Lecha i to daje nadzieje na przyszłość, choć strata jest już niestety dość duża...
              • MarcinSTALG Zgłoś komentarz
                Bez napinki ale jeśli Legia zostanie mistrzem to ekstraklasa na prawdę będzie niższową ligą bo każdy sie co L'ka pokazała w LE..
                • Janerkalech Zgłoś komentarz
                  gyl wiedział jaki wynik ma być i spełniło się jego marzenie
                  • bART_GKS Zgłoś komentarz
                    chłopaki biegają, kibole kibicują, a wynik i tak wypaczony i tyle..
                    • Kalibula Zgłoś komentarz
                      Cóż jednym zdaniem jak drużyna z Lazienkowskiej wygrać nie potrafi to pomogą sędziowie. Bo choćby się paliło i waliło ale mistrz musi być w stolicy. Zenua
                      • Janerkalech Zgłoś komentarz
                        Trochę jest mi wstyd że Lech przegrał z tak słabym zespołem jak legia i to że warszawiacy grali w 12 niczego nie tłumaczy,bo cała polska wie że ich zawsze za uszy ciągną żeby
                        Czytaj całość
                        mistrza zdobyli pewnie za czasów Urbana Lech dostał by 3-0 do przerwy bez pomocy gyla
                        • Lolek Zgłoś komentarz
                          Jaka ekstraklasa taki hit. A mówienie o tym meczu jako o klasyku jest OGROMNYM nadużyciem. Mecze Legia - Wisła, Legia - Górnik to są klasyki. A Lech?? Lech zdobywa mistrza średnio raz na
                          Czytaj całość
                          20 lat więc o jakim klasyku tutaj mówimy??
                          • Dzejson Vel Kramp Zgłoś komentarz
                            Gercik tak tak tak mecz kupiony układy z pzpnem w przyszłym roku wasza dominacja w lidze tak drugi rok krzyczycie a mało znaczycie buraków z dna tabeli ogracie później twarde lądowanie i
                            Czytaj całość
                            5-0 w czajnik przychodzi mecz z Legią to ogólna spina że Wojskowi 3-0 wyłapią 80% posiadania piłki, hattrick Teodorczyka nie wiem jeszcze może 40 celnych strzałów na bramkę ogarnij się Gerciku przegrali dlaczego Kamiński w przerwie nie krzyczał o faulu tylko po meczu sobie przypomniał???To jest raczej sposób żeby usprawiedliwić błąd , wszyscy gercik ale to wszyscy pamiętaj grają przeciwko Lechowi ogólny światowy spisek :o
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×