WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Kanonierzy zgubili punkty w meczu z beniaminkiem

Arsenal pozostaje po trzech kolejkach Premier League z jednym zwycięstwem na koncie. W niedzielę Kanonierzy nie potrafili poradzić sobie z Leicester City.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski

Dwie zmiany w porównaniu do meczu Ligi Mistrzów z Besiktasem Stambuł dokonał Arsene Wenger. Na boisku zameldowali się od pierwszej minuty Yaya Sanogo oraz Aaron Ramsey. W Leicester na ławce usiadł Marcin Wasilewski.

Od początku spotkania przewagę osiągnęli goście, którzy raz po raz zagrażali bramce strzeżonej przez Kaspera Schmeichela. W jedenastej minucie Laurent Koscielny zderzył się głową z jednym z rywali i kontuzja okazała się na tyle poważna, że kwadrans później zastąpił go Calum Chambers.


W międzyczasie padły dwie bramki. Najpierw na prowadzenie wyszli Kanonierzy. Sanogo zagrał na piąty metr do niepilnowanego Sancheza, który zdobył swojego pierwszego gola w Premier League. Odpowiedź gospodarzy nastąpiła 180 sekund później, gdy Wojciecha Szczęsnego ładnym uderzeniem głową pokonał Leonardo Ulloa

Do końca pierwszej połowy więcej bramek już nie padło, a Arsenal oddał w niej aż 15 strzałów.

Po zmianie stron świetne okazje stworzyły sobie Lisy. Najpierw celnie, lecz za słabo, główkował David Nugent, a kilka minut później Ulloa świetnie minął Chambersa i mając przed sobą tylko Szczęsnego uderzył w boczną siatkę. W odpowiedzi Sanogo przegrał pojedynek sam na sam ze Schmeichelem.

Mijały kolejne minuty, a Arsenal nie był w stanie zamknąć rywali na ich połowie. Nie stwarzał sobie klarownych okazji i ostatecznie pojedynek zakończył się remisem 1:1. 

Leicester City - Arsenal 1:1 (1:1)
0:1 - Sanchez 20'
1:1 - Ulloa 23'

Składy:

Leicester: Kasper Schmeichel - Ritchie de Laet, Wes Morgan, Liam Moore, Paul Konchesky, Riyad Mahrez (64' Marc Albrighton), Dean Hammond, Andy King, Jeffrey Schlupp (70' Jamie Vardy), Leonardo Ulloa (76' Danny Drinkwater), David Nugent.

Arsenal: Wojciech Szczęsny - Mathieu Debuchy, Per Mertesacker, Laurent Koscielny (26' Calum Chambers), Nacho Monreal, Aaron Ramsey, Mathieu Flamini, Santi Cazorla (77' Alex Oxlade-Chamberlain), Mesut Oezil, Alexis Sanchez, Yaya Sanogo (77' Lukas Podolski).

Żółte kartki: Albringhton, Hammond, Moore (Leicester) oraz Szczęsny (Arsenal).

Sędzia: Anthony Taylor.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ikar 0
    a mówiłem że Ozil to żadne wzmocnienie.....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pablo80 0
    Dobry wieczór Armatko :)
    Jak dla mnie Sanchez nie może napewno grać na szpicy. Dobrze dzisiaj ciągnął grę, no i die akcje powinny się zakończyć golami. Jedna była po drugiej. Główka Aarona i za chwile sam na sam Sanogo. Gdyby odgrywali do siebie to były by pewne bramki. Zupełnie nie wiem co robi na boisku Ozil, najbardziej był widoczny jak siedział za boiskiem, no i zmiany ciut za późno. Muszą kupić kogoś na napad i środek obrony, bo dzisiaj chyba troche wyszło zmęczenie po Besiktasie.
    robal Tzn. jeśli chodzi konkretnie o sytuację na napadzie to ja chyba wiem, co Wengerem kieruje. Chcemy odejść od tzw. target mana i zmienić styl na szybszy, nastawić się bardziej na kontry i stąd Alexis, którego pierwszym zmiennikiem będzie pewnie Theo. Tyle, że by to granie samymi krasnalami w ataku miało ręce i nogi, trzeba postawnego i silnego fizycznie wsparcia od pomocy i od obrony. Taki Sokratis czy Carvalho spełniają te warunki, ale póki co żadnego nie mamy. Tymczasem Wenger ustawia zespół tak, że tylko podkreśla jego niedoskonałości. Kazać Ozilowi bronić na skrzydle w jego obecnej powakacyjnej formie to przecież niemal zbrodnia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • robal 0
    Tzn. jeśli chodzi konkretnie o sytuację na napadzie to ja chyba wiem, co Wengerem kieruje. Chcemy odejść od tzw. target mana i zmienić styl na szybszy, nastawić się bardziej na kontry i stąd Alexis, którego pierwszym zmiennikiem będzie pewnie Theo. Tyle, że by to granie samymi krasnalami w ataku miało ręce i nogi, trzeba postawnego i silnego fizycznie wsparcia od pomocy i od obrony. Taki Sokratis czy Carvalho spełniają te warunki, ale póki co żadnego nie mamy. Tymczasem Wenger ustawia zespół tak, że tylko podkreśla jego niedoskonałości. Kazać Ozilowi bronić na skrzydle w jego obecnej powakacyjnej formie to przecież niemal zbrodnia.
    amalfitano Sad but true, dosadność Twojego ostatniego zdania jest w pełni uzasadniona. Wprawdzie dzień rozliczeń dla Wenger jest jutro, ale nie wierzę w to, że stanie się coś przełomowego. Prawda jest taka, że po odejściu Van Persiego, Wenger do tej pory nie znalazł godnego następcy. Nie wspomnę już o tym, że ostatnimi, porządnymi defensywnymi pomocnikami byli Viera czy Gilberto Silva... Potrzebny jest solidny obrońca, silny środkowy pomocnik i napastnik. Może Wenger mydlić oczy, opowiadać o quality i szerokim składzie, ale jeśli 2 września podstawowym napastnikiem będzie Sanogo, środkowym pomocnikiem Arteta/ Flamini a rezerwowym obrońcom 19-latek to trzeba będzie nastawić się na trudno walkę o Top4.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×