KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mateusz Żytko: W szatni? Stypa. I to taka gruba

- Co się działo w szatni? Stypa. I to taka gruba. Katastrofa - mówi po odpadnięciu z Pucharu Polski z II-ligowymi Błękitnymi Stargard Szczeciński obrońca Cracovii [tag=7181]Mateusz Żytko[/tag].

Maciej Kmita
Maciej Kmita
Pasy odpadły z ćwierćfinału rozgrywek, ulegając II-ligowcowi dwa razy po 0:2. Błękitni są pierwszym od 1996 roku zespołem z trzeciego szczebla rozgrywek, który dotarł aż do półfinału Pucharu Polski.
Krakowianie mogli liczyć przed rewanżem na odrobienie strat z pierwszego meczu, ale gdy w 30. minucie bramkę dla Błękitnych zdobył Radosław Wiśniewski, marzenia Pasów prysły - w tym momencie drużyna Roberta Podolińskiego potrzebowała strzelenia czterech goli, co okazało się być zadaniem niewykonalnym.

- To były dwa tragiczne mecze, dwa tragiczne wyniki i wszyscy widzieli, jak skończyła się nasza przygoda z Pucharem Polski. Cokolwiek powiemy, będą to tylko zwykłe słowa. Każdy, kto idzie do pracy, idzie z myślą o tym, by pracować porządnie, ale to tylko słowa, które nie zawsze mają pokrycie w życiu - mówi Mateusz Żytko.

Po końcowym gwizdku kibice Cracovii nie zostawili suchej nitki na zespole Podolińskiego. - Piłka jest stworzona dla kibiców, ona ma im sprawiać przyjemność, a my im jej nie daliśmy, więc tylko wyrazili to, co czuli. Kibice mają dość tak słabych meczów w naszym wykonaniu i nie wyobrażają sobie, by w sobotę wyglądało tak samo - tłumaczy Żytko, mając na myśli 189. derby Krakowa z Wisłą: - To najważniejszy mecz sezonu. Piękno sportu jest takie, że nic nie można zakładać przed meczem i choć na dziś wydaje się to niemożliwe, żebyśmy wygrali derby, to wszyscy kochają sport za to, że wszystko jest możliwe. Błękitnym przed początkiem dwumeczu nikt nie dawał szans, a dziś są w półfinale pucharu.

Obrońca Cracovii zapewnia, że Pasy nie zlekceważyły II-ligowca i przypomina, że czasem o tym, w której lidze występuje dany piłkarz, decyduje łut szczęścia: - Trzeba szanować wszystkich zawodników ze wszystkich lig. Żeby być tam, gdzie się jest dziś, trzeba mieć trochę szczęścia, a niektórzy być może go mieli mniej i są niżej od nas, ale to nie znaczy, że nie traktowaliśmy ich poważnie.

Robert Podoliński: Nie zasłużyliśmy na to

Cracovia zdoła wygrać 189. derby Krakowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×